Zabłysła pierwsza gwiazdka, biegniemy do choinki szukać prezentów, emocje sięgają zenitu... Jest. Znaleźliśmy paczkę z naszym imieniem. Gorączkowo rozrywamy opakowanie, otwieramy i... Nie chcemy robić przykrości ofiarodawcy, więc nie okazujemy, że prezent który dostaliśmy wcale nas nie ucieszył, ale w duchu już zastanawiamy się jak go zwrócić do sprzedawcy i za odzyskane pieniądze kupić coś przydatnego.
Niestety, to wcale nie jest prosta sprawa. Mało kto z nas zdaje sobie sprawę, że po dokonaniu zakupu, bez dobrowolnej zgody sprzedawcy, nie będziemy mogli rzeczy zwrócić ani wymienić na inną. Ta zasada dotyczy naturalnie towarów, z którymi „nic się nie dzieje”, po prostu okazało się, że nam nie pasują, przestały się podobać po przyniesieniu do domu lub – co niestety zdarza się w okresie świątecznym – okazują się zupełnie nietrafione jako prezenty.
Sprzedawca ma możliwość dowolnego ustalania zasad przyjmowania zwrotów. Może zadecydować, że będzie przyjmował zwroty towarów na szczególnych zasadach, np. w oryginalnym opakowaniu, z oryginalnymi metkami, nieużywany i tylko w oznaczonym terminie. Sklepy informują konsumentów o możliwości zwrotu lub wymiany towarów. Terminy, w których sprzedawca przyjmuje zwroty, są różne, niektóre firmy przyjmują towary nawet do 2 miesięcy. Trzeba jednak raz jeszcze podkreślić: może ale nie musi!
Podsumowując: bez dobrowolnej zgody sprzedawcy nie możemy zwrócić pełnowartościowego towaru, zgodnego z umową, ani też wymienić go na inny. To zasada, od której są jednak wyjątki.
Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (DzU nr 22, poz. 271 z późniejszymi zmianami) możemy odstąpić od umów zawartych:
- poza lokalem przedsiębiorstwa (np. zakup od akwizytora, na prezentacji podczas wycieczki),
- na odległość (m.in. sprzedaż wysyłkowa, zakupy przez Internet).
Co do zasady, na odstąpienie od tak zawartej umowy sprzedaży mamy 10 dni – przed upływem tego terminu należy wysłać list polecony z informacją o rezygnacji z produktu. Termin ten liczony jest od:
- dnia zawarcia umowy, gdy dotyczy ona kontraktu poza lokalem przedsiębiorstwa lub usługi na odległość,
- dnia wydania towaru (otrzymania go przez kupującego), gdy umowa dotyczy np. sprzedaży na odległość.
W najlepszej sytuacji zatem będą ci szczęśliwcy, którzy dostali niechciany prezent zakupiony np. przez internet. Dla pozostałych też jednak mamy receptę. Oczywiście możecie swój prezent głęboko schować i za rok podarować go komuś innemu albo sprzedać np. na aukcji internetowej.
Temat opracowany w oparciu o stronę internetową Federacji Konsumentów www.federacja-konsumentow.org.pl