Łącznie przez prawie 5 godzin trwała walka z nocnym pożarem drewnianego domu w Nowym Bożejewie (gm. Wizna). W akcji brało udział niemal 30 strażaków. Na szczęście nie ma osób poszkodowanych.
Informacja o pożarze drewnianego domu wpłynęła o godz. 23:41. Na miejsce natychmiast zadysponowano strażaków z Łomży i okolicznych OSP, którzy przystąpili do działań. Jak przekazuje bryg. Grzegorz Wilczyński, zastępca komendanta PSP w Łomży, w celu ugaszenia pożaru, który objął powierzchnię aż 112 m2, podano cztery prądy gaśnicze.
Na szczęście dom był pusty. Spaleniu uległ budynek, więźba dachowa, strop i wyposażenie. W akcji brali udział: jeden pięcioosobowy zastęp JRG Łomża oraz cztery zastępy ochotników ze Starego Bożejewa, Wizny i Bronowa w sile 24 osób. Cała akcja trwała 4 godziny i 56 minut.
To nie jedyny pożar z którym waliczyli strażacy. W Janczewie (gm. Wizna) około godz. 19:00, w pobliżu drewnianych budynków garażowych i stodoły zapaliły się suche liście i gałęzie. Działania polegały głównie na obronie budynków. W działaniach brały udział dwa zastępy JRG w sile siedmiu osób oraz trzy zastępy OSP w sile 17 osób.
zdj. pożar w Nowym Bożejewie/ fot. OSP Bronowo
Strażacy apelują o dokonywanie przeglądów i czyszczenie przewodów kominowych oraz sprawdzanie instalacji wentylacyjnej. To właśnie w okresie jesienno-zimowym wzrasta ryzyko powstawania pożarów. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wad, albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. W tym samym okresie odnotowywany jest także wzrost liczby zatruć tlenkiem węgla, zwanym "cichym zabójcą", gdyż jest niewidoczny oraz nie ma smaku, ani zapachu.