Z jednej strony mieszkańcy Łomży z pewnością ucieszą się, że w przyszłym roku stawki za odbiór śmieci pozostaną na tym samym poziomie. Z drugiej strony brak podwyżki powoduje problemy z budżetem. Radni zastanawiają się skąd wziąć ok. 3 mln zł.
W przyszłym roku opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Łomży nie zmienią się. Nadal będzie to 23,90 zł od jednej osoby w zabudowie jednorodzinnej oraz 17,90 od jednej osoby w zabudowie wielorodzinnej.
Na podwyżkę odpowiednio o 4,1 zł oraz 3,1 zł nie zgodzili się radni podczas głosowania w czasie dzisiejszej sesji. Uchwałę z nowymi stawkami poparło 10 osób (na 23 głosujących).
Podwyżka miała zapewnić bilansowanie systemu. A ponieważ nie została przegłosowana, teraz radni zastanawiają się skąd wziąć brakującą kwotę. Chodzi o ok. 3 mln zł. Dotychczas wśród propozycji pojawiły się dodatkowy kredyt oraz rezygnacja z termomodernizacji trzech szkół. Skarbnik i radca prawny rozkładają ręce. Skarbnik mówi otwarcie, że nie wie, co ma robić. Natomiast radca prawny podkreśla, że nie jest skarbnikiem i nie powinien się wypowiadać.
Do tego jeden z radnych zaproponował, żeby budżet Łomży na 2023 r. ułożyła Regionalna Izba Obrachunkowa. Inny natomiast podsumował “dobrze, że tak mało mieszkańców nas ogląda”.