Sąsiedzi się od nich odwrócili, nikt nie zaproponował im pomocy. Rodzina byłego ministranta, który oskarżał księdza o molestowanie seksualne dziś już nie ma wątpliwości, że Tomasz został skrzywdzony, choć początkowo nie wierzyła w jego słowa.
Reporterzy programu Uwaga!, wyemitowanego dziś wieczorem w telewizji TVN wrócili do Grąd Woniecko i głośnej sprawy byłego już księdza Adama S.
Tomasz wciąż żyje sprawą. Nie jest mu łatwo odwiedzać rodzinną miejscowość.
- Jak wracałem do domu w weekendy, to spojrzenia ludzi były szokujące. Wypisywali różne rzeczy na przystankach. Czasami krzywo się na mnie patrzyli. Tak jakby chcieli zjeść mnie żywcem za to, co zrobiłem, czyli za to, że zabrałem im księdza - zwierzył się przed kamerą pokrzywdzony Tomasz R.
Reklama
Dwa lata temu kuria obiecywała pomoc.
- Nikt się tym nie zainteresował. Zostaliśmy z tym sami, a przydało by się coś takiego – mówił ojciec Tomasza.
Materiał dostępny jest tutaj: