Reklama

Pierwsze pomysły Polski 2050 i lokalnych działaczy na Łomżę [VIDEO]

26/05/2022 16:14

Współpraca dwóch łomżyńskich radnych i byłego samorządowca z naszego regionu z Polską 2050 ma być dla Łomży nowym otwarciem. Działacze zapowiadają, że mieszkańcy nie zostaną pozostawieni sami sobie a miasto przestanie być zadłużone.

W czwartek (26.05) do Łomży przyjechali przedstawiciele Polski 2050. Współpracę z nimi deklarują radni miejscy Dariusz Domasiewicz i Zbigniew Prosiński oraz Zbigniew Sokołowski - były wicestarosta łomżyński i były wójt gminy Wizna. 

- Co będzie miała Łomża ze współpracy z Polską 2050? Przede wszystkim gwarantujemy to, że będziemy szukali wsparcia, współpracy i konkretnych rozwiązań na konkretne potrzeby i problemy Polaków, mieszkańców Łomży - zapewnia Maciej Żywno, wiceprzewodniczący Polski 2050.

Reklama

- Łomża przeżywa oblężenie polityków miesiąc przed wyborami, bądź też 2 tygodnie przed wyborami. Wszyscy nam tu obiecują współpracę i zainteresowanie a tydzień po wyborach bunkrują się w swoich gabinetach i tyle w Łomży ich widzieli. Dlatego jestem przekonany, że ta współpraca będzie się nam układała - podkreśla z kolei łomżyński radny Zbigniew Prosiński.

Szansę w przebiciu się z alternatywnymi pomysłami, we współpracy z Polską 2050, widzi także  Dariusz Domasiewicz. 

- Jako komitet samorządowy niewiele możemy. Szukaliśmy partnerów, z którymi moglibyśmy poruszać sprawy ważniejsze, takie, które wpływałyby na Łomżę, na województwo. I stąd ta współpraca z Polską 2050. 

Reklama

Radny Domasiewicz podkreśla, że palącą potrzebą jest uporządkowanie finansów miasta:

- Mamy projekt, który w ciągu 2 lat pozwoli obniżyć zadłużenie miasta Łomża o 50%. Oczywiście w konsultacji z mieszkańcami Łomży. Mogę jedynie uchylić rąbek tajemnicy, że nie będzie to dotyczyło żadnych zwolnień ani roszad personalnych. To jest zupełnie inna koncepcja. To jest koncepcja o podłożu ekonomicznym, jak wykorzystać potencjał miasta Łomży. Więcej powiem na jesieni. Moim celem jest, żeby do 2030 r. Łomża była miastem, które albo nie ma długu albo ma dług, jak to nazywamy w biznesie “obrotowy”, czyli potrzebujemy zrobić jakąś inwestycję, wspomagamy się jakimś drobnym kredytem, spłacamy. 

Reklama

O bolączkach w samorządzie lokalnym i konieczności jego uzdrowienia mówił z kolei na konferencji prasowej Zbigniew Sokołowski:

- Czy to jest moje ponowne wejście do polityki? Na swój sposób nigdy z tej polityki nie zrezygnowałem, więc można powiedzieć, że tak. Funkcje, jakie wcześniej pełniłem, to byłem wicestarostą łomżyńskim i wiele lat byłem wójtem. To pozwoliło mi obserwować to, co działo się przez lata w samorządzie. Muszę Państwu powiedzieć, że początki były wspaniałe. Były naprawdę piękne, kiedy w samorządzie byli sami społecznicy. To się zaczęło psuć, kiedy na listach partyjnych, a szczytach tych list partyjnych pojawiali się szwagrowie, krewni, bracia, siostry, rodziny prominentnych polityków. [...] Nie aspiruję do żadnego fotela ani starosty ani wójta. Chcę być osobą otwartą. W moim interesie jest danie furtki osobom, które są pracowite i chcą z czegoś startować.

Reklama

Więcej w materiale VIDEO. 

 

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości