Zarówno działka przy ul. Rybaki- tuż przy samych bulwarach, z piękną panoramą Narwi gratis- jak i charakterystyczna wieża ciśnień to jedne z najciekawszych nieruchomości w graniach miasta. Niezagospodarowane, nie przynoszą jednak pożytku ani miejskiej kasie, ani mieszkańcom, dlatego od miesięcy są wystawiane na sprzedaż. Chętnych ciągle jednak brak. Mimo upływu czasu, brak też pomysłu na skuteczne pozbycie się, lub zatrzymanie- i efektywne wykorzystanie działek.
Kolejny przetarg na sprzedaż działki przy ul. Rybaki, wyznaczony na dzisiaj, nie doszedł do skutku. Jeszcze w czerwcu wydawało się, że nieruchomość może znaleźć swojego nabywcę- wymagane wadium wpłacił łomżyński przedsiębiorca Jan Kurpiewski. Z przetargu szybko jednak wycofał się, nie dokonując wymaganego prawem jednokrotnego podniesienia ceny.
Od czerwca jedyne, co zmieniło się w odniesieniu do nieruchomości przy ul. Rybaki, to cena. Przez lato działka staniała o blisko 175 tysięcy złotych. Spora obniżka (jeszcze w maju 2010 roku ratusz żądał za teren ponad dwa miliony złotych) po raz kolejny spotkała się jednak z zerowym zainteresowaniem inwestorów.
W kolejce na dobry pomysł czeka też wieża ciśnień, wystawiana na sprzedaż już kilka razy. Nieskuteczne przetargi sprawiły, że w połowie sierpnia władze miasta podjęły ostateczną decyzję o zatrzymaniu nieruchomości. Plany co do przyszłości charakterystycznego budynku wciąż nie zostały jednak sprecyzowane.
- Nie ma jeszcze konkretnej koncepcji zagospodarowania przedmiotowej nieruchomości- poinformował wiceprezydent Beniamin Dobosz, odpowiadając na interpelację radnego Andrzeja Wojtkowskiego.