W sobotnim pożarze spłonęło mieszkanie Arkadiusza Korytkowskiego, założyciela grupy "Świat akordeonu" i znanego łomżyńskiego akordeonisty. Muzyk stracił cały dorobek życia. Nie tylko ten materialny, ale również stworzone przez niego materiały muzyczne. Do pożaru doszło w czasie, gdy akordeonista ze swoim przyjacielem Michałem Sawickim grali koncert "Karnawał z akordeonem". Pomoc dla Pana Arkadiusza już ruszyła, ale potrzeby są ogromne.
W trakcie koncertu zostałem wywołany na zewnątrz i policjanci przekazali mi informację o pożarze - mówi Arkadiusz Korytkowski.
Pożar rozpoczął się w pokoju, w którym Pan Arkadiusz zazwyczaj pracował. Ogień strawił całe jego wyposażenie oraz narzędzia pracy, bez których muzyk pozostał bez możliwości wykonywania swojej pracy. Zniszczone jest jednak całe mieszkanie, które nadaje się tylko do gruntownego remontu. Jak tłumaczy Arkadiusz Korytkowski, w sprzęt wykorzystywany do pracy włożył on wszystkie swoje oszczędności, dzięki niemu mógł pracować, zarabiać na życie i tworzyć. Teraz stało się to niemożliwe.
W pomoc doświadczonemu przez los muzykowi zaangażowali się już jego znajomi i przyjaciele. Wszytko koordynuje Michał Sawicki, który wyjaśnia co jest potrzebne i w jaki sposób można pomóc. Zwraca się też z apelem do wszystkich osób, które mogą i chcą pomóc Panu Arkadiuszowi, aby to uczyniły.
Wczoraj odwiedziliśmy Pana Arkadiusza na zgliszczach jego mieszkania. Zapraszamy do obejrzenia zarejestrowanego materiału wideo i przyłączamy się do apelu. Jeśli każdy z nas pomoże w dostępny sobie sposób, jeden z nas będzie mógł szybko ponownie stanąć na nogi, a my wszyscy będziemy mogli cieszyć się i chwalić jego twórczością.