Prawie 3 promile miał w organizmie kierowca opla, którego zatrzymali łomżyńscy policjanci. Obywatel Ukrainy zakończył przejażdżkę na znaku drogowym. Samochód "pożyczył" podczas imprezy.
Wszystko wydarzyło się w sobotę. Dyżurny KMP w Łomży otrzymał zgłoszenie dotycząca kierowcy opla, który porusza się ulicami miasta i może być nietrzeźwy.
- Jak się okazało kierowca opla zakończył swoją podróż na znaku drogowym. Mundurowi na miejscu ustalili, że kierowcą był 33-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna był pod silnym wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie - informuje łomżyńska policja.
Na miejscu pojawił się właściciel samochodu.
- Powiedział policjantom, że 33-latek jest jego kolegą i podczas wspólnej imprezy niepostrzeżenie wziął auto bez jego wiedzy. Pojazd przekazano osobie wskazanej przez właściciela, a nietrzeźwy 33-latek trafił do policyjnego aresztu - dodaje KMP w Łomży.
Reklama
Nieodpowiedzialny kierowca stracił prawo jazdy. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.