Na specjalnie zwołanej w Łomży konferencji prasowej prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Daniel Obajtek zapowiedział, że mimo problemów informatycznych, rolnicy nie muszą martwić się o dopłaty.
W lutym pojawiły się kontrowersje wokół dopłat, które mogły być realizowane w grudniu lub styczniu, ale przez opóźnienia nie mogło do tego dojść.
Wszystkiemu winna informatyka?
Jak podkreślił prezes, umowa z firmą informatyczną została podpisana w ubiegłym roku, co oznaczało oddanie systemu dopiero w 2016. Jak się jednak okazało, system nie jest przygotowany, a wcześniejsze kierownictwo miało świadomość, że nie będzie gotowe na czas. Jak podkreślano, dzięki staraniom prezesa i ministra Jurgiela wzmocniono departament informatyki, przez co rolnicy wciąż mają dopłaty na tym samym poziomie, co w roku ubiegłym.
Agencja będzie się też starać, by kolejne pieniądze trafiły do nich jak najszybciej.
- Dla rolników nieważne kto rządzi, chcą mieć swoje pieniądze – powiedział stanowczo Obajtek.
Na konferencji pojawił się również wątek zatrudnień w Agencji. Obajtek zapewnił, że pieniądze będą wydawane rozsądnie.
- Rolą agencji, oprócz reorganizacji, musi być reklamowanie działania agencji, nie osoby – podkreślił.
Nowe osoby, które zostały powołane przez ARiMR mają być według prezesa motorem napędowym zmian.