Prezydent Mariusz Chrzanowski przyjął dziś w swoim gabinecie przedstawicieli związków zawodowych działających w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodnym i Kanalizacyjnym. Rozmowa dotyczyła planowanego w firmie referendum strajkowego i zagrożenia strajkiem pracowników. Decyzja odnośnie przeprowadzenia referendum jeszcze nie zapadła.
Wczoraj lokalne media poinformowały o trudnej sytuacji w MPWiK, gdzie dwie działające organizacje związkowe zamierzają 21 czerwca przeprowadzić wśród załogi referendum, w którym chcą uzyskać na dalsze działania aż do strajku włącznie. Jak powiedział po spotkaniu z przedstawicielami związków Mariusz Chrzanowski, przede wszystkim zależało mu na tym, żeby poznać przyczyny takich działań, bo choć w poniedziałek związkowcy pojawili się w ratuszu, to do spotkania z Prezydentem nie doszło, bo nie było go w tym czasie w urzędzie.
Prezydent powiedział, że po wyjaśnieniu "problemów komunikacyjnych" rozmowa przeszła na poziom merytoryczny.
- Otrzymałem informację, że troszkę te informacje, które zostały podane przez jeden z łomżyńskich portali zostały nie do końca podane w sposób prawidłowy dlatego, że nikt z przedstawicielami związków zawodowych nie rozmawiał. Nie ma tutaj podtekstu, co dla mnie było bardzo istotne, czy to, że to referendum ma odbywać się 21 czerwca czyli w dniu, kiedy w Urzędzie Miasta będzie miało miejsce Zgromadzenie Wspólników, na którym podejmę decyzję o przyznaniu absolutorium zarządowi i zostanie powołana nowa Rada Nadzorcza. Nie jest to związane z tym, że to referendum jest w obronie prezesa i wiceprezesa MPWiK - relacjonował spotkanie prezydent Chrzanowski.
Związkowcy, którzy wyszli ze spotkania z Prezydentem nie chcieli rozmawiać z mediami. Z kolei Prezydent Mariusz Chrzanowski poinformował, że kwestia organizacji referendum nie jest jeszcze przesądzona. W piątek związki zawodowe mają to dopiero skonsultować z załogą i dopiero w piątek zapadnie decyzja, czy referendum będzie organizowane.
- Pracownicy liczą na to, że nastąpi waloryzacja ich płac. Przez ostatnie trzy lata takiej nie mieli. Przywołali tez spotkanie, jakie miało miejsce na początku kadencji, kiedy to w MPEC-u, MPWiK-u podkreślałem, że zajmę się kwestią wynagrodzeń w spółkach, w szczególności tych osób, które zarabiają najmniej. Jednakże na skutek tego, że w roku poprzednim spółka miejska MPWiK, według informacji, które przekazywał mi zarząd notowała cały czas straty, do takich rozmów nie dochodziło - tłumaczył Prezydent Łomży.
Wedłu Prezydenta, sytuacja ta nie zmieniła się znacząco. Spółka co prawda odnotowała niewielki zysk, ale według Mariusza Chrzanowskiego jest to wciąż balansowanie na granicy opłacalności i podczas Zgromadzenia Wspólników będzie on chciał uzyskać od prezesa MPWiK wyjaśnienia w "kilku ważnych kwestiach".
- Jeżeli sytuacja spółki będzie pozwalała na to, żeby podjąć rozmowy na temat podwyżek, to takowe będą preze mnie podjęte w miesiącu lipcu, co też zadeklarowałem załodze - powiedział Chrzanowski.
Jak stwierdził Mariusz Chrzanowski, związkowcy podnosili też kwestię taboru, jakim dysponuje spółka. Według nich użytkowane pojazdy, sprzęt wykorzystywany w pracy jest wyeksploatowany i zagraża ich bezpieczeństwu. Zależy im na tym, żeby był on sukcesywnie wymieniany, co Prezydent obiecał również przeanalizować, ale znów ewentualne decyzje w tej sprawie uzależnia od kondycji finansowej spółki.
- Myślę, że wymiana taboru powinna nastąpić, gdyż nawet koszty amortyzacji takiego sprzętu są bardzo duże, koszty napraw i pomału na pewno ten tabor powinien być wymieniany - mówił Prezydent.
Prezydent zapowiedział na jutro wydanie oświadczenia, w którym między innymi rozwiane zostaną "plotki", jakoby załoga MPWiK-u miała stracić miejsca pracy na skutek pewnych zmian, jakie mogą nastąpić. Jak podkreślał, jeżeli nawet w MPWiK-u doszłoby do zmian w skłądzie zarządu, to nikt z pracowników nie straci w związku z tym pracy.
Pracownicy pytali też Prezydenta, czy w sytuacji zmian w zarządzie istnieje zagrożenie odnośnie projektu modernizacji oczyszczalni, czy mogłoby dojść do tego, że dotacja nie zostałaby przyznana.
- Podkreśliłem, że środki przyznawane są przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i jeżeli wnioski są pisane dobrze i są merytoryczne, to tutaj osoba prezesa czy wiceprezesa nie ma wpływu na to, czy my te środki otrzymamy - zaznaczył Mariusz Chrzanowski.
Prezydent Chrzanowski podkreślił, że już wcześniej podważał niektóre wydatki spółki. Chodziło przede wszystkim o zagraniczne delegacje prezesa i jego zastępcy.
- Podnoszona też była kwestia zaufania do zarządu, bo kiedy analizując sprawozdanie poprosiłem prezesów, żeby wykazali koszty, które spółka poniosła na skutek tych kilkunastu wyjazdów prezesa i wiceprezesa za granicę, otrzymałem jedne wyliczenia, po czym poinformowałem zarząd, że jeżeli do końca dnia nie otrzymam prawidłowych wyliczeń wówczas ja podejmę kroki, no i na biurku pojawiły się inne cyfry, więc brakuje zaufania - zauważył Prezydent.
Wszystkie te i kilka innych kwestii Prezydent Mariusz Chrzanowski zamierza wyjaśnić w zapowiedzianym na jutro oświadczeniu, natomiast to, czy dojdzie do referendum pracowniczego w MPWiK rozstrzygnie się w piątek, po spotkaniu załogi MPWiK i konsultacji związków z pracownikami.