O nadanie imienia prof. Zdzisława Wilhelmiego jednej z nowych ulic miasta wystąpił Zarząd Główny Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. Dziś na warszawskich Powązkach odbędzie się pogrzeb zmarłego pod koniec grudnia łomżyniaka.
O złożeniu wniosku do Rady Miasta TPZŁ poinformowało na swojej stronie internetowej. Zdaniem członków Towarzystwa, profesor zasługuje na uhonorowanie poza kolejnością.
- W piśmie do przewodniczącego Rady Miejskiej, zawierającym obszerne uzasadnienie wniosku, portret i życiorys jednego z najwybitniejszych łomżyniaków, prezes Zarządu Głównego TPZŁ, Zygmunt Zdanowicz pisze min.: „Ze względu na rangę Autorytetu, proszę o rozpatrzenie tego wniosku w pierwszej kolejności, pośród ewentualnych innych propozycji w sprawie nadania nazw ulicom (…) W przekonaniu, że umiłowanie ziemi rodzinnej, pracowite, bohaterskie życie dla Polski i Łomży oraz tak owocna działalność prof. Zdzisława Wilhelmiego stawia Go na czołowej pozycji w panteonie najwybitniejszych Synów Łomży i Ziemi Łomżyńskiej, uprzejmie proszę Pana Przewodniczącego i Szanowną Radę Miejską Łomży o pozytywną decyzję w tej sprawie”- czytamy na stronie lomzyniacy.org.
Prof. Zdzisław Wilhelmi na świat przyszedł 20. września 1921 w Łomży. Tu mieszkał przez pierwsze kilkanaście lat życia- tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej został absolwentem Liceum im. Tadeusza Kościuszki przy ul. Bernatowicza. Już w październiku 1939 roku dołączył do Służby Zwycięstwu Polsce, rozpoczynając działalność konspiracyjną. Od 1941 roku działał w Związku Walki Zbrojnej, przyjmując pseudonim "Powój". Wkrótce został szefem wywiadu Obwodu Łomżyńskiego Armii Krajowej.
Tuż po wojnie starał się jak najszybciej wrócić do przerwanej edukacji. Już w 1948 roku obronił dyplom magistra inżyniera elektryka, kilka lat później został magistrem filozofii w zakresie fizyki. W 1954 roku doktoryzował się, kolejne dwa lata później Centralna Komisja Kwalifikacyjna przyznała mu tytuł docenta. W 1971 roku Rada Państwa nadała mu tytuł profesora zwyczajnego nauk fizycznych.
Jego kwalifikacje były doceniane na całym świecie. Przez ponad trzy lata odpowiadał za sprawy związane z zapewnieniem bezpiecznego rozwoju energetyki jądrowej i badań jądrowych, piastując stanowisko Dyrektora Wydziału w Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Wiedniu, podlegającej Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za działalność naukową i Odznaką Zasługi przyznaną przez Radę Naczelną Światowego Związku Żołnierzy AK.
Nestor polskiej fizyki jądrowej zmarł 27. grudnia w Warszawie. Dziś spocznie na Powązkach.