O tym temacie pisaliśmy już wcześniej, teraz postanowiliśmy przyjrzeć się mu bliżej. Łomżyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa planuje w okresie grzewczym nocne wyłączenia ciepłej wody, uzasadniając to wzrostem cen ciepła. Jednak na tak drastyczne kroki nie zdecydowały się inne spółdzielnie i miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej.
Stosowny wniosek z prośba o wyłączanie pompy cyrkulacji ciepłej wody użytkowej od północy do godz. 4:00, trafił już do Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Łomży. Miałoby to nastąpić wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego, który jest planowany na 17 września.
W komentarzach pod artykułem Nasi Czytelnicy nie przebierali w słowach:


Rozdzwoniły się też telefony od poirytowanych mieszkańców.
- Nie wyobrażam sobie tego, pracuję zmianowo. Nie wiem dlaczego prezes Michalak podjął taką decyzję. My się na takie rozwiązanie nie godzimy – mówiła jedna z naszych Czytelniczek.
Reklama
Postanowiliśmy sprawdzić, jak do tego podchodzą inne spółdzielnie mieszkaniowe. Czy faktycznie da się w ten sposób oszczędzić?
- Zarząd naszej spółdzielni rozpatrzył aspekt społeczny i ekonomiczny wyłączenia ciepłej wody w godzinach nocnych. Okazuje się, że takie rozwiązanie pozwoli na minimalne oszczędności, a aspekt społeczny jest bardzo duży – tłumaczy Leszek Konopka, prezes SM „Perspektywa”.
W zasobach mieszkaniowych zarządzanej przez niego spółdzielni mieszka dużo młodych małżeństw wychowujących małe dzieci i trudno im wyobrazić, aby miało nagle zabraknąć ciepłej wody.
- Do 2018 roku stosowaliśmy podobną praktykę. Uważam, że nie była ona najlepsza, bo nie możemy zabierać ludziom w XXI wieku tego co im się należy – podsumowuje prezes Konopka.
Z naszych informacji wynika, że na krok ograniczeń w dostępie do ciepłej wody nie zdecydowała się również Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego „Jedność” i miejski ZGM.