Każda godzina spędzona przez dziecko w przedszkolu, ponad pięciogodzinną podstawę programową, od dziś kosztuje zaledwie złotówkę. Wbrew pozorom nie oznacza to jednak, że rodzice zaoszczędzą. Jeśli chcą, by dzieci w ramach zajęć przedszkolnych chodziły np. na język angielski czy rytmikę, będą musieli dołożyć pieniądze np. w formie darowizny czy opłaty wynajętemu nauczycielowi. - Takie działania są zgodne z prawem- zastrzega wiceprezydent Łomży Mirosława Kluczek dodając, że samorząd nie odczuje tak mocno obniżenia opłat za pobyt w przedszkolach.
Zgodnie z decyzją Ministerstwa Edukacji Narodowej, od dziś opłata za pobyt dziecka w przedszkolu ma być taka sama w całej Polsce- złotówka za każdą godzinę.
- Dla nas jest to dobra wiadomość, ponieważ mieliśmy niższą opłatę za godziny ponad podstawę programową niż inne miasta. U nas opłata wynosiła 1,80 zł- ocenia wiceprezydent Łomży Mirosława Kluczek. - W znacznie gorszej sytuacji znalazły się samorządy, w których godzina zajęć kosztowała 2,5- 3 złote- mówi.
Pieniądze których, w związku z obniżeniem opłat, zabraknie w kasie miasta, samorządom zwróci dotacja ministerialna. U nas do końca tego roku do miejskiej kasy wpłynie z tego tytułu blisko 950 tysięcy złotych.
Wbrew pozorom nie oznacza to jednak, że rodzice zaoszczędzą na wydatkach na przedszkola. Jeśli będą chcieli, by dzieci uczestniczyły np. w lekcjach języka angielskiego czy kreatywnego myślenia, będą musieli dodatkowo za nie zapłacić. Resort edukacji stanowczo zabrania jednak dyrektorom przedszkoli pobierania od rodziców opłat ponad wynikającą z reformy złotówkę. Dodatkowe koszty mogą więc przyjąć formę np."darowizny".
- Możliwe jest też rozwiązanie, w którym przedszkole wynajmie pomieszczenie osobnemu nauczycielowi, a za zajęcia przez niego prowadzone rodzice będą dopłacać- przekazuje Mirosława Kluczek zastrzegając, że rozwiązanie jest całkowicie zgodne z prawem.
Część placówek może też zrezygnować z bogatego wachlarza zajęć dodatkowych, ale na to zwykle nie chcą przystać rodzice.
Jak przedszkola poradzą sobie w nowej sytuacji? Jakie realne oszczędności przyniesie rodzicom wprowadzona przez ministerstwo nowelizacja? Na konkretne wyliczenia trzeba poczekać zapewne kilka miesięcy.