Wypowiedzi radnej Elżbiety Rabczyńskiej mają zostać poddane ocenie przez radnych. O wprowadzenie takiego punktu będzie wnioskował podczas najbliższej sesji Rady Miasta jej wiceprzewodniczący Zbigniew Lipski. Radna popadła w niełaskę, kiedy dwa dni temu, na antenie lokalnego radia, wymieniła kilku radnych, którzy jej zdaniem nie głosują suwerennie, ale trzymają się zależności pracowniczych lub dawnych sympatii partyjnych.
Konflikt rozgorzał we wtorek, kiedy radna Elżbieta Rabczyńska została zaproszona do Radia Nadzieja.
W trakcie prowadzonej na żywo rozmowy z dziennikarzem, dotyczącej budowy Parku Przemysłowego Łomża przyznała, że jej zdaniem część radnych podejmuje decyzje i głosuje w oparciu o powiązania pracownicze- tu wymieniła nauczycieli, którzy podlegają dyrektorom szkół prowadzonych przez miasto.
Brak suwerenności sugerowała też radnym pochodzącym z komitetu Samorządowe Porozumienie Łomży, z nazwiska wymieniając wiceprzewodniczącego Rady Zbigniewa Lipskiego.
- Główną rolę w Samorządowym Porozumieniu odgrywa prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Perspektywa, który nie ukrywał, że w czasach przeszłych jego matką była PZPR. (...) Wiemy, jaką przeszłość ma pan prezydent- pełnił kierowniczą rolę w partii. Przecież to są powiązania polityczne! Na jednej z sesji wyraziłam się nawet, że pan Lipski jest asystą pana prezydenta- mówiła na antenie Radia Nadzieja radna.
Radny Lipski poczuł się dotknięty słowami koleżanki z Rady i zapowiedział, że całą wypowiedź Rabczyńskiej chce poddać publicznej ocenie.
- Podczas najbliższej sesji będę wnioskował, by rozmowa radnej, przeprowadzona na antenie Radia Nadzieja, została odtworzona. Chciałbym, by potem każdy radny mógł zabrać głos i wypowiedzieć się w tej sprawie- wyjaśnia Zbigniew Lipski dodając, że rozmawiał z innymi radnymi, którzy także wyrazili swoje oburzenie.
Radna Elżbieta Rabczyńska przyznaje, że obrotem sytuacji jest zaskoczona, ale ze swoich słów nie zamierza się wycofywać.
- Od środka pewne rzeczy wyglądają inaczej, chciałam je odsłonić wyborcom- tłumaczy radna. - Nie mogę dopuścić do tego, by pieniądze publiczne były tak marnotrawione (chodzi o 17 mln złotych przeznaczone na budowę biurowca Parku Przemysłowego- przyp. red.). Myślę, że każdy radny powinien mieć taką postawę, ale okazuje się, że radni w kuluarach przeciwni Parkowi, potem głosują "za". Chciałam pokazać wyborcom, jakie powiązania za tym stoją. A że wywołałam m. in. radnego Lipskiego? Wiceprzewodniczący jest osobą publiczną, powinien liczyć się z tym, ze jest poddawany ocenie- tłumaczy radna.
Rabczyńska przyznaje, że nie oczekuje poparcia, na razie o całej sprawie, jak mówi, nie rozmawiała z żadnym z radnych.
- Sytuacja nie jest miła, ale znacznie gorzej czułabym się, gdybym o tym nie powiedziała- mówi z przekonaniem.
Jak do bezkompromisowej oceny swojej działalności odniosą się pozostali rajcy? Ich zdanie poznamy 22. stycznia. Przebieg dyskusji będziemy transmitować na portalu MyLomza.pl na żywo.