- Ja jestem w Łomży czy Amsterdamie, bo pomyliłem chyba miasta? - pytał podczas wtorkowego spotkania Robert Biedroń, reagując na pomysły zgłaszane przez zgromadzonych. Wspólnymi siłami wypracowano 10 postulatów, które Biedroń podda szczegółowej analizie. Dotyczyły one m.in. wprowadzenia w Polsce waluty euro, edukacji seksualnej i równościowej, wycofania nauczania religii w szkołach, oraz prawa do małżeństw jednej płci.
Łomża była 21. miastem na mapie podróży Roberta Biedronia po Polsce. Polityk wykorzystując metodę burzy mózgów, postanowił zebrać postulaty, które po przeanalizowaniu w Warszawie, w lutym 2019 roku zostaną być może zaprezentowane jako postulaty programowe jego nowego ruchu. Na spotkaniu w Łomży zjawili się także mieszkańcy Zambrowa, Ostrołęki, Białegostoku a nawet Olsztyna.
Ostatecznie na przygotowanej tablicy znalazło się 10 postulatów, które zgłosili zgromadzeni i w demokratycznym głosowaniu poparli. Pomysły te dotyczą: wprowadzenia w Polsce waluty Euro w ciągu 5 lat, wycofania nauczania religii i niefinansowania tych lekcji, likwidacji funduszu kościelnego, dobrze zorganizowanego i sprawnego państwa bez biurokracji, odpolitycznienia mediów publicznych, wprowadzenia rzetelnej edukacji seksualnej i edukacji równościowej w szkołach, prawa do małżeństw jednej płci i stopniowego odchodzenia od korzystania z węgla na rzecz odnawialnych źródeł energii.
W wyniku głosowania, na tablicy nie pojawiło się jedynie kilka spośród zgłoszonych postulatów. Zgromadzeni ostatecznie nie chcieli wprowadzenia prawa zamiast obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej i nieobowiązkowej służby wojskowej w przypadku konfliktu zbrojnego, powszechnego dostępu do broni palnej, oraz obowiązkowego audytu kompetencji miękkich u osób zarządzających zasobami ludzkimi. Większość wstrzymała się w głosowaniu za kontynuowaniem prac związanych z wprowadzaniem w Polsce energetyki jądrowej.
Po zgłoszeniu przez mieszkankę Ostrołęki pomysłu, aby Polska była państwem świeckim i całkowicie oddzielonym od kościoła, rozległy się oklaski.
- Ja jestem w Łomży czy w Amsterdamie, bo pomyliłem chyba miasta? - zapytał po kolejnych brawach Robert Biedroń.
Postulat odciążenia kosztów pracy o marnotrawstwo pieniędzy na biurokrację zgłosił Tadeusz Zaremba, były kandydat na urząd Prezydenta Łomży. Za dobrze zorganizowanym, sprawnym państwem opowiedziała się prawie cała sala.
- Doszły do mnie słuchy, że było to jedno z największych spotkań takich w Łomży w ostatnich latach. (...) Ja naprawdę dostaję skrzydeł jak słyszę takie rzeczy i za to wam bardzo serdecznie dziękuję - odniósł się do zgromadzonych Robert Biedroń.
- Jak widzę tak dużo Polek i Polaków, którzy przychodzą na te spotkania to wierzę, że jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy. Wszystkiego dobrego - pożegnał zgromadzonych polityk.
Oprócz Tadeusza Zaremby, na spotkaniu pojawiły się także inne związane z "Przyjazną Łomżą" osoby. Zjawili się obecni radni: Dariusz Domasiewicz, Wojciech Michalak i Andrzej Podsiadło, oraz startujący w październikowych wyborach z list KWW Przyjazna Łomża Krzysztof Cieśliński.