Czterech mężczyzn zorganizowało skok na auta stojące na parkingu jednego z serwisów samochodowych. Ukradli z nich m.in. radioodtwarzacze, kolumnę kierownicy ze stacyjką, ale i leżącą obok odzież. Szybko okazało się, że na koncie mają znacznie liczniejsze włamania i kradzieże.
Do kradzieży na terenie serwisu samochodowego w Łomży doszło w nocy z piątku na sobotę.
- Mundurowi ustalili, że sprawcy przecinając siatkę dostali się na ogrodzony teren i ukradli z pozostawionych tam aut między innymi liczniki, radioodtwarzacze, odzież, kolumnę kierownicy ze stacyjką i inne drobne przedmioty. Ponadto przestępcy zabrali także leżące obok, ważące około 400 kg, metalowe pręty. Łączne starty oszacowane przez pokrzywdzonych to blisko 12 tysięcy złotych- podaje oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Już w sobotę policjanci zatrzymali czterech mężczyzn w wieku 21, 22, 24 i 27 lat, podejrzewanych o kradzież, a wkrótce odnaleźli też skradzione przedmioty.
Okazało się, że to nie było ich pierwsze włamanie. 21- i 22-latek dodatkowo odpowiedzą za kradzieże, m.in. papierosów z wystawy jednego ze sklepów czy kosiarki spalinowej, ale także drewnianych figurek z przydomowego ogródka.
- Ponadto wyszło na jaw, że 22-latek był poszukiwany, w związku z czym trafił do zakładu karnego- dodają policjanci.
Troje pozostałych mężczyzn zostało zatrzymanych w policyjnym areszcie.