Przez kilka miesięcy dawał się we znaki mieszkańcom jednej z podłomżyńskich miejscowości, włamując się do przydomowych budynków gospodarczych i wynosząc z nich wszystko, co wartościowe. Ginęły narzędzia, przewody, a nawet... dziecięce sanki. Policja zatrzymała już uciążliwego złodzieja.
Do włamań na terenie miejscowości pod Łomżą dochodziło od lutego tego roku. Sprawca działał głównie pod osłoną nocy, wykorzystywał nieobecność właścicieli lub brak zabezpieczeń w budynkach.
- Z pomieszczeń znikały między innymi walizki z narzędziami, drewniane palety, deski, przewody elektryczne, wartościowe elektronarzędzia, a nawet... dziecięce sanki. W sumie, właściciele skradzionych przedmiotów swoje straty oszacowali na blisko osiem tysięcy złotych- podaje zespół prasowy łomżyńskiej komendy policji.
Wczoraj 54-letni mężczyzna podejrzany o te kradzieże, został zatrzymany. Usłyszał siedem zarzutów dotyczących kradzieży z włamaniem oraz zarzut zniszczenia mienia. Przyznał się do popełnionych przestępstw. Policjanci zabezpieczyli też narzędzia, których mężczyzna prawdopodobnie używał przy włamaniach.