Łącznie 7 razy interweniowali strażacy z naszego regionu w związku z pojawieniem się silnego wiatru i szkodami, które wyrządził. Trzeba było usunąć powalone na jezdnie drzewa. Na szczęście udało się uniknąć zerwanych dachów czy linii energetycznych.
Minionej nocy (29/30.01) wszyscy słyszeliśmy powiewy silnego wiatru. W naszym regionie największe porywy odnotowano w Marianowie (65 km/h).
To oznaczało pracowity czas dla strażaków. W nocy usuwali oni powalone drzewa lub konary na łomżyńskich ulicach, tj. na ul. Wojska Polskiego oraz ul. Grobla Jednaczewska. Interweniowano także w miejscowościach takich jak Kisielnica, Jakać Młoda, Wilamowo czy Czaplice. Na szczęście udało się uniknąć zerwanych dachów czy linii energetycznych.
Z kolei Państwowa Straż Pożarna podaje, że w całym kraju, do godz. 6.00 ratownicy otrzymali ponad 4000 zgłoszeń dotyczących usuwania skutków silnego wiatru, w tym 1600 w sobotę. Najwięcej zgłoszeń odnotowano w woj. zachodniopomorskim 1060, woj. pomorskim 882 oraz woj. wielkopolskim 461.
Aktualnie wiatr osłabł. Ma jednak jeszcze dziś przybrać na sile.
- Począwszy od godzin południowych i dalej wieczorem i w nocy ponownie spodziewane są porywy wiatru do około 80-90 km/h, a na północy do 100 km/h - informuje Tomasz Siemieniuk, dyżurny synoptyk IMGW-PIB.
Foto OSP Piątnica