Szokujący incydent przy ul. Mickiewicza w Łomży. Lokal klubu Fight Club Łomża MMA został zdewastowany. Co więcej, sprawcy mieli rozlać w sali tajemniczą substancję chemiczną. Sprawa trafiła na policję. Trwają poszukiwania sprawców.
W poniedziałek (8 czerwca) pracownicy Fight Club Łomża MMA poinformowali w mediach społecznościowych, że ktoś włamał się do ich lokalu przy ul. Mickiewicza. Niestety, nie skończyło się na włamaniu.
- Sprawcy rozlali wewnątrz substancję chemiczną, której intensywny i wyjątkowo uciążliwy zapach uniemożliwia bezpieczne przebywanie w pomieszczeniach oraz wymaga natychmiastowej, specjalistycznej dekontaminacji. Czy to akt wandalizmu? Nie! To narażenie ludzkiego życia – czytamy w treści wpisu.
Klub musi odwołać treningi ze względów bezpieczeństwa. Zajęcia nie odbędą się przynajmniej przez tydzień. Pracownicy klubu zwracają uwagę, że najbardziej cierpi na tym trenująca młodzież i zawodnicy, szykujący się do zawodów.
Jak poinformowali pracownicy, sprawa trafiła do odpowiednich służb. Policja zabezpieczyła monitoring i szuka sprawcy. Straty zostały wstępnie oszacowanie. Istnieje ryzyko, że zniszczonego sprzętu nie da się uratować.
- Prosimy wszystkich o cierpliwość i wyrozumiałość. Robimy wszystko, aby jak najszybciej przywrócić klub do normalnego funkcjonowania. O wszelkich zmianach i terminie wznowienia zajęć będziemy informować na bieżąco – napisał Fight Club Łomża MMA.