"Straż Miejska w Łomży znalazła ciekawe rozwiązanie problemu niewystarczającej liczby miejsc parkingowych, który dotyka łomżyńskich osiedli" - napisała do nas Czytelniczka, która dołączyła do wiadomości zdjęcie wykonane na terenie jednego z łomżyńskich blokowisk. Widzimy na nim mercedesa zaparkowanego poza wyznaczonym do tego miejscem. Strażnicy nie wystawili jednak mandatu.
Sposób parkowania widocznego na zdjęciu mercedesa nie spotkał się z aprobatą naszej Czytelniczki, która postanowiła powiadomić w ubiegłym tygodniu pracowników Straży Miejskiej Łomży. Ci uznali, że samochód nie uszkodził roślinności - wjechał na miejsce całkowicie zniszczonego trawnika, gdzie nie ma już trawy.
"Straż miejska w Łomży znalazła ciekawe rozwiązanie problemu niewystarczającej liczby miejsc parkingowych, który dotyka łomżyńskich osiedli. Okazuje się, że wystarczy zniszczyć wybrany fragment trawnika i zaparkować tam swój pojazd a przybyły na miejsce strażnik nie dopatrzy się w tym łamania prawa. Genialne!" - napisała do nas oburzona Czytelniczka.
Reklama
O komentarz do sytuacji poprosiliśmy Pawła Żebrowskiego, komendanta Straży Miejskiej w Łomży.
"Wskazany na zdjęciu pojazd zaparkowany jest w miejscu, gdzie rzeczywiście trawnik został zniszczony. W ocenie Straży Miejskiej, kierowca jednak nie popełnił wykroczenia, gdyż aktualnie w tym miejscu nie ma trawnika. Osoba zgłaszająca została poproszona do stawienia się w biurze Straży Miejskiej celem rozmowy, bądź ewentualnego przesłuchania w charakterze świadka, gdyż być może ma wiedzę lub może wskazać osobę dysponującą wiedzą, kto faktycznie zniszczył trawnik we wskazanym miejscu. Strażnicy nie byli bezpośrednimi świadkami tego zdarzenia, więc stąd brak jest podstaw do podjęcia czynności. Sprawcą wykroczenia jest bowiem osoba, która zniszczyła wskazany fragment trawnika, a nie kierowca, który zaparkował w miejscu, w którym kiedyś był trawnik" - przekazał nam komendant Paweł Żebrowski.
Reklama
Komendant dodaje, że nasza Czytelniczka zgłosiła do Straży Miejskiej w sumie trzy wykroczenia związane z niszczeniem zieleni, dokonywane przez kierowców parkujących samochody w rejonie jednego z blokowisk.
- W dwóch przypadkach strażnicy potwierdzili zasadność zgłoszenia i czynności w tych sprawach są prowadzone. Natomiast w jednym przypadku, nie było podstaw do wszczęcia czynności wyjaśniających przez Straż Miejską.
Kontakt do naszej redakcji: redakcja@mylomza.pl
/zdj. nadesłane/