Reklama

Strażacy na straży. Wyjeżdżali co 6 godzin.

17/02/2013 07:41

Grudniowy wtorek to, statystycznie rzecz ujmując, pora, w której najbardziej możemy potrzebować pomocy strażaków. Do najbezpieczniejszego zestawienia należy zaś każdy piątek września. Łomżyńska Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej podsumowała właśnie zeszły rok swojej pracy. W 2012 roku strażacy wyjeżdżali do 459 zdarzeń, w których śmierć poniosło 25 osób, a 141 zostało rannych.

Pracują w ciężkich warunkach, gaszą pożary wewnątrz budynków, poskramiają ogień trawiący uprawy, w ubiegłym roku prowadzili też akcję pod wodą. O codzienne bezpieczeństwo łomżyniaków dba 82 strażaków zatrudnionych w miejskiej komendzie, w tym 17 oficerów i 27 podoficerów. Mają pełne ręce roboty- w ubiegłym roku zawiadomienie o zdarzeniu, które wymaga wyjazdu jednostki strażackiej, napływało średnio co 6 godzin i 12 minut. Co 18,5 godziny był to pożar.

W samej Łomży strażacy zanotowali w ubiegłym roku aż 203 pożary, o ponad dwadzieścia więcej, niż w 2011 roku. Najczęściej płonęły mieszkania, samochody i uprawy.

Do pożarów, jak wynika z podsumowania komendy straży, najczęściej dochodzi przez umyślne podpalenie i nieostrożne obchodzenie się z ogniem. Częstą przyczyną są też wady techniczne samochodów.

Zatrważające są statystyki dotyczące ofiar w ludziach. W ubiegłym roku na terenie działania łomżyńskiej komendy straży pożarnej, w wyniku pożarów i nieszczęśliwych wypadków zginęło aż 25 osób. To ogromny wzrost w porównaniu do roku 2011, kiedy ofiar było jedenaście. Obrażenia odniosło w tym czasie 141 osób.

Z ewidencji prowadzonej przez strażaków wynika, że do najniebezpieczniejszych miesięcy należy grudzień, luty, lipiec i marzec. Najmniej wezwań strażacy mieli zaś we wrześniu. Najwięcej pracy w ciągu tygodnia zwykle przynosi wtorek i niedziela, najspokojniejszy jest zaś piątek.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama