Bratobójcza walka w lokalnych bastionach - tak telewizja TVN24 informuje o tym, co się dzieje w naszym regionie. W Łomży i Suwałkach startuje po dwóch kandydatów na prezydenta wywodzących się z szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Z partii tej wyrzucono obecnego prezydenta Łomży Mariusza Chrzanowskiego i ważnego członka PiS w Suwałkach Grzegorza Gorlo.
Jak mówił dziś Chrzanowski przed kamerą stacji TVN24, brak wyboru był dla niego dużym zaskoczeniem. Zamiast obecnego prezydenta, kandydatką z ramienia PiS została Agnieszka Muzyk, poprzednia wiceprezydent Łomży, którą kilka miesięcy temu prezydent zwolnił. Jego zdaniem, nie jest ona "odpowiednią osobą na to stanowisko". Inną opinię mają natomiast władze partii, które uważają, Muzyk "jest idealna na to stanowisko".
- Przez te prawie cztery lata przyjeżdżali tutaj premierzy, członkowie rządu. W bardzo pozytywnych słowach wypowiadali się na temat mojej kadencji, więc na pewno jest to dla mnie duże zaskoczenie - podkreślał w rozmowie z TVN24 Mariusz Chrzanowski.
Zdaniem Agnieszki Muzyk "nie ma mowy o bratobójczym pojedynku", ponieważ PiS zgłosił tylko jednego kandydata. - Prowadzę kampanię pozytywną. Jestem atakowana przez drugą stronę i nie chcę w taki sam sposób odpowiadać. Propozycję startu na pozycję prezydenta miasta Łomży otrzymałam dopiero po odwołaniu ze stanowiska zastępcy prezydenta miasta - wyjaśniła.
"Bratobójczy pojedynek" kandydatów na prezydenta. "Jest mi po ludzku przykro"(http://www.tvn24.pl)
