Dziś w Łomży odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary pierwszej masowej deportacji Polaków na Syberię, dokonanej przez NKWD w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku. W celu uczczenia pamięci rodaków wywiezionych "na nieludzką ziemię", złożono kwiaty i zapalono znicze przed tablicą "Pamięci Zesłanych przez sowieckiego okupanta w latach 1940-1941 na nieludzką ziemię", znajdującą się na Miejskiej Hali Targowej, a także przed pomnikiem Sybiraków przy ulicy Katyńskiej. W intencji Zesłańców Sybiru odprawiona została Msza Święta w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.
W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele Związku Sybiraków, władze Łomży na czele z prezydentem Mariuszem Chrzanowskim i radnymi, Starosta Łomżyński, posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś, reprezentanci Instytutu Pamięci Narodowej, żołnierze 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego oraz przedstawiciele Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Łomżyński.
Deportacja z 9 na 10 lutego 1940 roku była wynikiem agresji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku, po której wschodnie tereny Rzeczypospolitej znalazły się pod okupacją Związku Sowieckiego. Jak podaje Instytut Pamięci Narodowej, w głąb ZSRR wywieziono około 140 tys. obywateli polskich. Wielu z nich zmarło już w trakcie transportu, a tysiące nigdy nie wróciły do ojczyzny. Wśród deportowanych znaleźli się głównie członkowie rodzin wojskowych, urzędnicy, pracownicy służby leśnej i kolei ze wschodnich regionów przedwojennej Polski. Po wielotygodniowej, wyczerpującej podróży w bydlęcych wagonach, zesłańcy trafili do miejsc katorżniczej pracy w warunkach ekstremalnych mrozów, sięgających kilkudziesięciu stopni poniżej zera.
W kolejnych latach przeprowadzono następne fale deportacji: 13-14 kwietnia 1940 r. - obejmująca głównie rodziny oficerów wojskowych przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, maj-lipiec 1940 r. - dotykająca uchodźców z centralnej i zachodniej Polski, maj-czerwiec 1941 r. - skierowana przede wszystkim przeciwko środowiskom inteligenckim.
- Jest to bardzo istotne, żeby pamiętać o osobach, które zostały wywiezione w głąb Syberii. Była to wywózka, podczas której najwięcej osób z naszej ziemi zostało zesłanych. Wśród nich była także moja babcia i inni członkowie mojej rodziny. Dlatego ta rocznica ma dla mnie wymiar nie tylko historyczny, ale również bardzo osobisty. Pamiętam też moment, kiedy pan wiceprezes Związku Sybiraków, pan Adam Frąckiewicz, zwrócił się z inicjatywą upamiętnienia zesłańców poprzez umieszczenie tablicy w miejscu ich wywozu. Dlatego też w naszym mieście, oprócz Doliny Pamięci, mamy tablicę poświęconą ofiarom wywózek, a podczas uroczystości takich jak Dzień Sybiraka czy rocznice deportacji upamiętniamy ich losy - mówił prezydent Łomży Mariusz Czrzanowski.