Przedsiębiorcy, którzy w 2011 roku złożyli wniosek o udzielenie koncesji na sprzedaż alkoholu mogą liczyć, że ich pisma zostaną rozpatrzone ponownie. Tak przynajmniej wynika z uzasadnienia do zapadłego w lipcu wyroku, które opublikował właśnie Naczelny Sąd Administracyjny. Z czterdziestu wniosków koncesje otrzymało wtedy jedenastu przedsiębiorców. Ilu z nich znajdzie się na nowej liście i będzie mogło wznowić sprzedaż alkoholu? Tego na razie nie wiadomo.
W 2011 roku do rozdysponowania było jedenaście wolnych koncesji na sprzedaż alkoholu. Wnioski złożyło czterdziestu przedsiębiorców.
Prezydent Mieczysław Czerniawski, podejmując decyzję o tym, komu udzielić zgody na handel napojami alkoholowymi, wziął pod uwagę kryteria przyjęte przez Radę Miasta: datę złożenia wniosku oraz zasadę, iż jeden przedsiębiorca może otrzymać jedną koncesję, zastosował jednak i kryterium dodatkowe- terytorialność. Zgodnie z nim, koncesja może zostać udzielona przedsiębiorcy prowadzącemu działalność w miejscu, gdzie punktów sprzedaży alkoholu nie ma wcale lub jest ich najmniej.
Właśnie to kryterium zaskarżyła spółka Wiomar, która wówczas złożyła wniosek jako trzecia, ale z uwagi na "terytorialność", nie otrzymała zezwolenia.
Po dwóch latach procesów, Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił wydaną wówczas przez prezydenta decyzję, uchylając tym samym koncesje jedenastu przedsiębiorcom, handlującym alkoholem od dwóch lat.
- Dodatkowe kryterium powinno być zastosowane dopiero wówczas, gdyby po weryfikacji wniosków w oparciu o kryteria podstawowe (daty złożenia wniosku i zasady jeden przedsiębiorca – jeden punkt sprzedaży), wyłoniono większą liczbę przedsiębiorców niż liczba wolnych punktów. Niedopuszczalne jest natomiast zastosowanie dodatkowego kryterium, które spowodowałoby wykluczenie przedsiębiorców spełniających kryteria podstawowe i uzyskanie zezwolenia przez podmioty, którzy tych kryteriów podstawowych nie spełniają- czytamy w uzasadnieniu wyroku, które opublikował właśnie NSA.
W tej sprawie, zdaniem sędziów, zastosowanie kryterium dodatkowego nie było konieczne.
- Skoro bowiem jednym z kryteriów podstawowych była data wpływu wniosku, to oznacza, ze należało preferować tych przedsiębiorców, którzy złożyli wnioski najwcześniej. Prezydent Miasta Ł. prowadził rejestr wpływu wniosków (z podaniem daty wpływu i nadaniem numeru systemowego), z którego wynika, że skarżąca spółka złożyła wniosek jako trzeci z kolei przedsiębiorca. Nie została też wykluczona z powodu naruszenia innych kryteriów, o których mowa w uchwale Rady Miasta Ł.- dodają sędziowie.
Jaki los czeka zatem przedsiębiorców, którzy od ponad miesiąca, po cofnięciu koncesji, nie mogą sprzedawać alkoholu? Na razie niepewny.
Przewodnicząca składu orzekającego poleca prezydentowi ponowną ocenę złożonych wówczas wniosków, w oparciu o uchwałę Rady Miasta. Terytorialność może być zastosowana dopiero w przypadku, kiedy lista przedsiębiorców spełniających wymagania podstawowe, przekroczy jedenaście pozycji.
Ilu z tych, którzy dwa lata temu otrzymali koncesję, dostanie ją znowu? Na analizy ratusza musimy jeszcze poczekać.