- Z wielkim bólem przyszło mi dziś odkryć, że „Wiadomości” nie uznały śmierci i pogrzebu Biskupa Stanisława Stefanka za ważną. Nie poinformowały ani o jego odejściu w dniu śmierci, ani w dniu pogrzebu - czytamy w przedwczorajszym artykule wPolityce. - Najsmutniejsze i najbardziej rozczarowujące jest to, że przeszkodą nie był brak miejsca. Na końcu serwisu znalazł się bowiem obszerny materiał promujący po raz kolejny Zenka Martyniuka…
Śmierć biskupa Stefanka niewątpliwie zasmuciła wielu mieszkańców Łomży i całej diecezji, którzy przez ostatnie dni przyglądali się podniosłym uroczystościom pogrzebowym. Te smutne i refleksyjne wydarzenia opisywane były przez ogólnopolskie media, jednak - jak zauważono w tygodniku wPolityce - „Wiadomości” TVP nie informowały ani o odejściu pasterza w dniu śmierci, ani w dniu pogrzebu.
- Z wielkim bólem przyszło mi dziś odkryć, że „Wiadomości” nie uznały śmierci i pogrzebu Biskupa Stanisława Stefanka za ważną. Nie poinformowały ani o jego odejściu w dniu śmierci, ani w dniu pogrzebu. O jednym i drugim wydarzeniu poinformowały za to w przypadku sędziego Trybunału Konstytucyjnego, który zmarł i został pochowany w tych samych dniach. Co stało na przeszkodzie, by pojawił również się choć krótki materiał o odejściu tak zasłużonej postaci dla Polski i Kościoła, jak Biskup Stefanek? Najsmutniejsze i najbardziej rozczarowujące jest to, że przeszkodą nie był brak miejsca. Na końcu serwisu znalazł się bowiem obszerny materiał promujący po raz kolejny Zenka Martyniuka… Wymagania wobec Telewizji Publicznej są wyższe niż wobec stacji komercyjnych. Oczekuje się nie tylko rzetelności, ale zdolności zmierzenia rangi wydarzeń. Takich błędów popełniać nie wolno. Chyba, że chciałoby się zakomunikować, że właśnie takie są obecne priorytety TVP… - czytamy.
Reklama
O wysokiej randze wydarzenia może świadczyć fakt, że na mszy pogrzebowej, której przewodniczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, obecni byli m.in. Antoni Macierewicz czy o. Tadeusz Rydzyk, a w trakcie uroczystości odczytywane były listy kondolencyjne od papieża Franciszka i prezydenta Andrzeja Dudy.
Źródło: wPolityce