Zwykle “sezon zapalenia oskrzelików” zaczynał się w grudniu. W tym roku, już teraz, choruje coraz więcej dzieci. Wirus RS jest szczególnie niebezpieczny dla niemowląt.
Obecnie z powodu zapalenie oskrzelików w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku przebywa 22 dzieci. Do SOR szpitala dziecięcego z tego powodu zgłasza się codziennie średnio ok. 15 dzieci, ale nie wszystkie wymagają hospitalizacji. Wzrost liczby zakażeń obserwowany jest od około 3 tygodni. Ma on związek z powrotem dzieci do żłobków, szkół i przedszkoli. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, czyli poprzez przeniesienie drobnoustrojów w trakcie kichania lub kaszlu. Źródłem zakażenia jest przede wszystkim starsze rodzeństwo uczęszczające do przedszkola lub szkoły, rzadziej osoby dorosłe, w tym rodzice i opiekunowie. Zapalenie oskrzelików rozwija się po około 5 dniach od kontaktu z wirusem.
- Choroba ta jest najbardziej niebezpieczna dla niemowląt, a w szczególności dla tych, które urodziły się przedwcześnie lub z zaburzeniami odporności. Wcześniaki rodzą się z niedorozwiniętym jeszcze układem oddechowym, nie do końca wykształconymi płucami i bez przeciwciał, jakie mama w ostatnich tygodniach ciąży przekazuje dziecku przez łożysko. To wszystko sprawia, że wirus RS, który odpowiada za większość infekcji oddechowych, właśnie wśród nich zbiera największe żniwo - mówi prof. dr hab. Anna Wasilewska, dyrektor Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, konsultant wojewódzki w dziedzinie pediatrii.
Reklama
Jednocześnie do czynników ryzyka ciężkiego przebiegu choroby należą m.in. także wiek poniżej 3. miesiąca życia, zaburzenia odporności czy palenie tytoniu w miejscu przebywania dziecka.
- Nie wszystkie dzieci wymagają bezwzględnie hospitalizacji. Objawy, przy obecności których wymagana jest pilna hospitalizacja, to bezdech, duszność, ciężki stan dziecka lub z tendencją do pogarszania się, duży wysiłek oddechowy (postękiwanie), tachypnoe, czyli liczba oddechów powyżej 60 oddechów na minutę. Należy jednak zaznaczyć, że ze względu na gwałtowny przebieg choroby oraz możliwość wystąpienia powikłań, szczególnie groźnych u najmłodszych dzieci rodzice powinni zgłosić się z dzieckiem do lekarza już w okresie pierwszych objawów, czyli w pierwszych dniach choroby. Lekarz, osłuchując dziecko, jest w stanie, wcześniej niż rodzice, wysłuchać świst oskrzelowy i ukierunkować leczenie na zapalenie oskrzelików - zaznacza prof. Wasilewska.
Reklama
Co zrobić, żeby uniknąć infekcji?
Niemowlęta nie powinny być narażane na dym tytoniowy. Warto również unikać skupisk ludzkich, zwłaszcza w okresie zimowym i wczesnowiosennym oraz karmić naturalnie. Podobnie, jak w przypadku innych infekcji zalecane jest też mycie rąk, zachowywanie dystansu społecznego, noszenie maseczki, szczególnie w sytuacji, gdy osoba mająca kontakt z dzieckiem wykazuje cechy infekcji wirusowej.