Reklama

Ziemia z Katynia i Smoleńska pod pomnikiem w Łomży. 86 lat od wielkiej tragedii [FOTO]

10/02/2026 16:41

10 lutego to data, która w polskiej pamięci zbiorowej na zawsze pozostanie symbolem mrozu, głodu i nieludzkiego cierpienia. W 86. rocznicę pierwszej masowej wywózki, mieszkańcy Łomży, Sybiracy oraz przedstawiciele władz stanęli ramię w ramię, by udowodnić, że czas nie zatarł wspomnień o tragedii naszych rodaków.

Dzisiejsze uroczystości były jedynie oficjalnym obowiązkiem – były żywą lekcją historii odrobioną w miejscach, które na mapie Łomży stanowią swoiste sanktuaria pamięci.

Główne obchody skoncentrowały się wokół dwóch kluczowych punktów na mapie miasta. Pierwszym z nich była tablica „Pamięci Zesłanych przez sowieckiego okupanta w latach 1940-1941” umieszczona na Miejskiej Hali Targowej. To właśnie stąd wyruszały transporty, które zmieniały życie tysięcy rodzin w niekończący się koszmar.

Drugim przystankiem był pomnik Sybiraków przy ul. Katyńskiej. To miejsce szczególne, nasycone symboliczną obecnością tych, którzy z „nieludzkiej ziemi” nigdy nie wrócili.

Reklama

– To miejsce poświęcone jest wszystkim Sybirakom. Tutaj jest złożona ziemia z miejsc kaźni i wywózek, między innymi z Katynia, ale też i ze Smoleńska – podkreślał Józef Babiel, prezes zarządu Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej.

Dla Babiela to historia osobista – jego ojciec wraz z rodziną został wywieziony do Kazachstanu w 1941 roku. W tułaczce towarzyszył im obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy – cichy świadek wiary, która pozwalała przetrwać tam, gdzie zawodziła ludzka wytrzymałość.

Duchowym zwieńczeniem obchodów była Msza święta w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie modlono się za tych, którzy na stepach Azji i w tajgach Syberii złożyli najwyższą ofiarę.

Reklama

Warto przypomnieć tragiczny kontekst historyczny, który legł u podstaw dzisiejszych obchodów. Pierwsza fala deportacji, rozpoczęta przez NKWD w nocy z 9 na 10 lutego 1940 roku, była bezwzględnym uderzeniem w polskie elity. Według danych IPN, w głąb ZSRR deportowano około 140 tysięcy obywateli polskich – głównie rodziny wojskowych, urzędników i inteligencji.

 Setki naszych współobywateli z Łomży i okolic, stłoczonych w nieludzkich warunkach, ruszyło w drogę, z której wielu miało nigdy nie wrócić. Dzisiejsza obecność młodego pokolenia i licznych delegacji na uroczystościach to najlepszy dowód na to, że ich niezłomność i patriotyzm stanowią fundament naszej lokalnej tożsamości.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości