Po raz kolejny okazało się, że serca ludzi, chcących pomagać innym, są ogromne. Miała to być tylko zbiórka słodyczy, ale okazało się, że prezentów dla podopiecznych Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Łomży było dużo więcej. Dziś organizatorzy akcji podarowali im nie tylko słodycze, ale też odzież dla małej Ninki, gamerskie słuchawki z mikrofonem, suszarki i prostownice do włosów, tostery do chleba oraz niezbędne produkty chemii domowej.
Spontaniczną akcję zorganizowaną przez łomżyńską grupę "Malowane serce" wsparły łomżyńskie firmy, instytucje i osoby prywatne.
Organizatorzy z grupy "Malowane serce" założyli internetową zrzutkę i planowali sfinansować w ten sposób paczki ze słodyczami, ale dzięki ludziom dobrego serca udało się zorganizować o wiele więcej.
- Już od ponad sześciu lat regularnie staramy się pomagać. Od niedawna powstała grupa „Malowane Serce”, w skład której wchodzi Asia i Karol Orłowski. Jest to małżeństwo z Jedwabnego i po prostu razem wspieramy się i próbujemy zorganizować jak najlepiej każdą akcję której się podejmiemy – mówi współorganizatorka akacji Sandra Stępkowska.
Reklama
To nie jedyna niespodzianka, którą szykują organizatorzy akcji. Piwiarnia Warka przez 14 kolejnych dni będzie przygotowywała obiady dla wszystkich podopiecznych, które do placówki mieszczącej się przy ul. Rybaki dostarczała będzie łomżyńska korporacja HALO TAXI. W zorganizowaniu całej akcji pomogły również inne firmy i instytucje, w tym m.in. hurtownia Omega, Straż Miejska w Łomży, szkolne koło Caritas ZSS w Nowogrodzie, żołnierze z 18 Pułku Logistycznego w Łomży oraz osoby prywatne.