Reklama

Zwłoki w lesie za Krzewem. Policja przetrząsnęła wszystko.

08/01/2014 10:19

Kilka godzin trwała akcja wydobywania zwłok z dołu wykopanego w lesie za Krzewem. O podejrzeniu przestępstwa powiadomił policję przypadkowy obserwator. Po wszystkim okazało się, że alarm był poniekąd fałszywy. W lesie znaleziono bowiem zakopane zwłoki psa.

Przypadkowy obserwator zadzwonił do łomżyńskiej komendy policji w poniedziałek, 6. stycznia. Zrelacjonował, że był świadkiem niecodziennego zdarzenia.

- Do lasu podjechała półciężarówka. Z części przeznaczonej do przewożenia towaru, ktoś wyjął duży, owinięty w prześcieradło przedmiot i zakopał- przekazuje prokurator Dariusz Błażejczyk, szef Prokuratury Rejonowej w Łomży.

Do Krzewa pojechali policjanci i prokurator, pod którego nadzorem prowadzone były prace. Po odkopaniu świeżego dołu okazało się, że w prześcieradło zawinięte zostały zwłoki dużego psa.

Reklama

- Przypadki telefonów od świadków zdarzenia są sporadyczne, często jednak informacje okazują się prawdziwe. Tym razem na szczęście alarm okazał się fałszywy, a żadne przestępstwo nie miało miejsca- mówi prokurator Błażejczyk.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości