- Absolutnie, to są jakieś nieprawdziwe, mocno zmyślone sytuacje. Nie mam takiego zamiaru - komentowała poseł Bernadeta Krynicka podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Tematy przewodnie były jednak inne. Posłanka omówiła plan finansowy Funduszu Dróg Samorządowych oraz nowe normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych.
- Mam ogromną rolę tu do spełnienia i nie mam zamiaru ewakuować się z tego miejsca. Nie po to zostałam wybrana przez społeczeństwo, żeby gdzieś uciekać - mówiła posłanka. Bernadeta Krynicka uważa, że dyrektor szpitala powinien być przede wszystkim ekonomistą i marketingowcem.
- Nam jest potrzebny bardzo dobry dyrektor, a takiego bardzo dobrego dyrektora mieliśmy, to był pan Krzysztof Bałata. W mojej ocenie był to najlepszy dyrektor w historii tego szpitala, także chciałabym, żeby pan Bałata wrócił do Łomży, a jak nie wróci, to przynajmniej żeby podrzucił nam kogoś takiego jak on sam - podkreśliła posłanka, dodając, że "nie ma rzeczy niemożliwych".
Dzisiejsza konferencja prasowa poseł Bernadety Krynickiej została poświęcona dwóm kwestiom. Pierwsza to fundusz dróg samorządowych, a druga dotyczyła nowych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych.
Jak poinformowała dzisiaj poseł Krynicka, w przyszłych 10 latach rząd przekaże na budowę dróg lokalnych 36 miliardów złotych. Do województwa podlaskiego trafi ponad 400 milionów złotych, w tym 81 milionów na inwestycje wieloletnie. Dofinansowaniem objęte będą przebudowy i remonty dróg powiatowych, gminnych oraz lokalnych mostów, które mogą być zlokalizowane w ciągu dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Do tego dojdą środki z Ministerstwa Obrony Narodowej. Na budowę w Polsce dróg o znaczeniu obronnym przeznaczono 500 mln zł.
Drugą kwestią poruszoną podczas konferencji były nowe normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych, które ściśle łączą się z likwidacją szpitalnych łóżek.
- Żeby mówić o likwidacji, nie można zapomnieć o średnim wykorzystaniu procentowym łóżka rocznie. Nie zatrudniamy pielęgniarki, położnej do pustego łóżka. Utrzymywanie pustego łóżka jest nieekonomiczne - mówiła Krynicka.
W przypadku szpitala wojewódzkiego w Łomży, aż 7 oddziałów wykorzystuje łóżka w mniej niż 50 procentach, od 50 do 55 proc - 5 oddziałów, pozostałe wykorzystują łóżka w granicach 67-90 proc. Normy nie dotyczą jednak oddziałów długoterminowych, rehabilitacyjnego i psychiatrycznego.
W Polsce średnio wykorzystuje się 68 proc. łóżek. Na ten czas zarejestrowano 3400 zlikwidowanych, przy "funkcjonujących" 185 tysiącach.
Całość dostępna jest w naszym materiale VIDEO.