Reklama

Chcesz wyglądać zdrowo i dostatnio? Zainwestuj w opaleniznę!

18/11/2013 07:00

Przesadnie lansowany przekaz, że opalanie szkodzi, można włożyć między bajki. Jeszcze w latach dwudziestych XX wieku terapie słoneczne były przepisywane... przez lekarzy, jako sposób na przewlekłe zmęczenie, pobudzenie odporności organizmu czy walkę z gruźlicą. Dziś każdy zdaje sobie sprawę z tego, że promienie słoneczne są nam niezbędne do zdrowego życia, a to, co szkodzi- to ich nadmiar. Lekka opalenizna to nadal symbol zdrowia i życiowego powodzenia. Nic więc dziwnego, że za granicą fundowanie opalenizny jest... częścią procesu walki z bezrobociem. Osoby blade- choćby najbardziej kompetentne- są bowiem zatrudniane rzadziej.

Śniada skóra, błyszczące oczy, lśniące włosy, zadbane dłonie, dobrze skrojone ubrania... oznak dobrego samopoczucia, zdrowia, ale i sukcesu finansowego jest wiele. Opalenizna zawsze jednak na tej liście występuje- jeszcze do niedawna oznaczała bowiem urlop nad Adriatykiem czy zimowe wczasy na Maderze, na które nie każdy mógł sobie pozwolić. Dziś, w dobie rozpowszechnionych
solariów, opalania natryskowego i dostępnych w każdej drogerii samoopalaczy, lekko opalona skóra nie wskazuje już jednoznacznie na wyjazd nad ciepłe morze, ale nadal dobrze świadczy o jej
posiadaczu.

- Osoby opalone postrzegane są jako pewniejsze siebie, bardziej zadbane, opalenizna optycznie wyszczupla- jednogłośnie twierdzą specjaliści od wizerunku.

Reklama

Nic więc dziwnego, że w niektórych krajach opalenizna to jeden z elementów walki z bezrobociem. W okręgu Aberdare w Walii, gdzie bezrobocie sięga blisko 10 proc., osoby poszukujące pracy kierowane są przez pracowników tamtejszych urzędów pracy... do solarium. Akcję finansuje organizacja Training Academy, udowadniając, że dobry wygląd podczas rozmowy kwalifikacyjnej ważny jest tak samo, jak kompetencje pracownika.

- Na Zachodzie moda ta dociera wszędzie, u nas ciągle pokutuje przekonanie, że opalanie szkodzi, stąd celebryci- choć korzystają z promieni słonecznych czy solarium- publicznie do tego nie przyznają się- dodają kreatorzy wizerunku.

Reklama

Tymczasem tym, co szkodzi naprawdę, jest nadmiar promieni ultrafioletowych i niewłaściwie zabezpieczona skóra. Krótki czas ekspozycji na słońce, pewność, że solarium, z którego korzystamy, regularnie wymienia lampy opalające i obowiązkowy kosmetyk z filtrem ochronnym są w stanie zapewnić nam bezpieczeństwo i podarować piękną, złocistą opaleniznę przez cały rok.

Na początku lat dwudziestych XX wieku bardzo popularne stały się terapie słoneczne, przepisywane jako kuracja na wszelkiego rodzaju dolegliwości- od przemęczenia po gruźlicę. Wtedy pojawiła się moda na lekką opaleniznę, która w zasadzie nieprzerwanie trwa do dziś.

Reklama

Nie bez znaczenia jest tez udowodniony wzrost wytwarzania przez organizm witaminy D, odpowiedzialnej m. in. za mocne kości i znacznie lepszy nastrój.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości