Do 5 lat więzienia grozi 27-latkowi oraz 24-latce, którzy w sobotę urządzili rozróbę w centrum Łomży. Para zniszczyła m.in. piec gazowy i dwa samochody. Straty oszacowano na łączną kwotę ponad 16 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło w sobotę. Informowaliśmy o tym tutaj: Para chuliganów niszczyła co popadnie.
O szczegółach zdarzenia informuje dziś łomżyńska policja. Z relacji mundurowych wynika, że w sobotę, tuż po 16, policjant łomżyńskiej ,,patrolówki", wychodząc ze swojego bloku zauważył zdenerwowanych sąsiadów.
- Mundurowy był wtedy na wolnym. Mężczyźni poinformowali funkcjonariusza, że kilka minut wcześniej wybito w dwóch samochodach szyby. Dodali, że sprawcy uciekli w kierunku centrum miasta. Policjant wraz z mężczyznami pobiegli za podejrzanymi. Dosłownie po kilku minutach, mężczyzna i kobieta zostali ujęci. Przybyły na miejsce zdarzenia patrol Policji przejął podejrzanych - informuje oficer prasowy łomżyńskiej jednostki policji.
Reklama- Funkcjonariusze ustalili, że najpierw zniszczeniu uległ między innymi piec gazowy w jednej z piwnic, a następnie dwa samochody zaparkowane przed blokiem. Pokrzywdzeni oszacowali straty na łączną kwotę ponad 16 tysięcy złotych.
27-latek oraz 24-latka spędzili noc w policyjnym areszcie. Następnego dnia usłyszeli po trzy zarzuty uszkodzenia mienia. Zgodnie z Kodeksem karnym, za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
fot. KMP Łomża