Sobota w Galerii Veneda była dniem, kiedy dzieci ją odwiedzające trafiały wprost do krainy klocków. Nie było łatwo ją opuścić, bo przygotowane przez organizatorów eventu atrakcje potrafiły opanować serca i umysły. A było tego mnóstwo, zarówno dla najmłodszych, jak też dla tych trochę starszych. Dorośli także nie mogli narzekać na nudę!
Atrakcje przygotowane z okazji rozpoczęcia roku szkolnego w Galerii Veneda przyciągnęły tłumy dzieci w różnym wieku i dorosłych. Specjalne warsztaty z wykorzystaniem klocków LEGO i TRICK LOGIC wprost opanowały serca i umysły. Do tego stopnia, że trudno było przerwać zabawę! Aprzecież w kolejce czekali następni chętni do spróbowania swoich sił.
Szczegółowo opisywaliśmy wszystkie bloki tematyczne w naszej zapowiedzi sobotniego eventu (zob. Przyjdź do Venedy na otwarcie sezonu szkolnego z klockami LEGO) dlatego teraz opowiemy krótko o naszych wrażeniach. Z kolei o wrażeniach uczestników tej imprezy opowiedzą oni sami w przygotowanej przez nas relacji wideo.
Przez cały czas trwania imprezy można było podziwiać wystawę sześciu historycznych budynków zbudowanych z klocków LEGO z okazji 1050 rocznicy chrztu Polski. Na wystawie Świat Piastów znalazła się m.in. katedra gnieźnieńska z okresu koronacji Bolesława Chrobrego czy Kruszwica z legendarną, choć w rzeczywistości nie istniejącą Mysią Wieżą, na której podobno myszy zjadły króla Popiela.
Zupełnie wyjątkowe były warsztaty związane z robotyką, gdzie młodzi konstruktorzy najpierw budowali przeróżnego kształtu i przeznaczenia roboty, które później "uczyli" czyli programowali do wykonywania określonych czynności. Jak przekonacie się z naszej relacji, nie było to według nich wcale trudne. O wiele trudniejsze natomiast okazało się wytłumaczenie na czym polega programowanie robota...
Mnóstwo radości przysporzyła zarówno młodszym, jak i starszym, budowa domina z 2000 klocków Trick Logic. To tutaj rodzice mogli aktywnie wspierać swoje pociechy i żmudnie budować "węża" z klocków domina. A wszystko po to, by na koniec jednym pstryknięciem wszystko powalić. Efekt także był powalający...
Co jeszcze działo się wczoraj w Venedzie? Cóż, naprawdę trzeba było tam być. Dziś natomiast pozostaje jeszcze nasza relacja, z której dowiecie się więcej lub przypomnicie sobie swoje wczorajsze wyczyny. Zapraszamy!