46-letni kierowca hyundaia, oślepiony przez światła jadącego z naprzeciwka samochodu, na moment stracił widoczność przez przednią szybę auta. Traf chciał, że dojeżdżał akurat do przejścia dla pieszych, na które wchodziła młoda dziewczyna. Doszło do wypadku.
Zdaniem policjantów, tu prawdopodobnie zawiniły warunki atmosferyczne, które znacznie utrudniły dobrą widoczność kierującemu. Do wypadku doszło w piątek po godz. 17.00 w pobliżu skrzyżowania ul. Zawadzkiej z ul. Piłsudskiego.
16-latka dopiero wchodził na znajdujące się na ul. Zawadzkiej przejście dla pieszych, stąd nie została uderzona silnie. Jak informuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego łomżyńskiej policji, nastolatka została zabrana do szpitala ze złamaniem w stopie. Tego samego dnia została zwolniona do domu.
Także w piątek, ok. godz. 21.30 doszło do wypadku na skrzyżowaniu ul. Dwornej i Giełczyńskiej. Tu poszkodowany został 17-letni kierowca skutera. Nastolatek jechał ul. Giełczyńską, kiedy uderzyło w niego volvo jadące ul. Dworną.
Samochodem kierował 20-letni mieszkaniec Ostrołęki. Prawdopodobnie nie zauważył skutera znajdującego się na drodze z pierwszeństwem przejazdu.
17-latek ze złamaniami m.in. barku i obojczyka, został przewieziony do szpitala w Białymstoku.