Po blisko 30 latach oczekiwania Łomża jest coraz bliżej powrotu pociągów pasażerskich. Inwestycja jednocześnie wciąż jest tematem sporów dwóch największych politycznych środowisk w Polsce.
Trwająca inwestycja kolejowa postępuje dynamicznie, a jednocześnie wciąż budzi wiele emocji – zwłaszcza wśród osób związanych z Łomżą. Stała się też tematem potyczki posłanek reprezentujących nasze miasto.
Pierwsza głos zabrała posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś, która na 40. posiedzeniu Sejmu 11 września poruszyła temat inwestycji.
– Nie mogę zacząć inaczej jak od podziękowań dla pana ministra. Jestem z Łomży, 60-tysięcznego miasta, w którym ostatni osobowy pociąg odjechał w 1993 r. To jest najdłuższe opóźnienie, jeśli chodzi o pociągi. I trzeba przyznać, że rząd Zjednoczonej Prawicy świetnie zdiagnozował nasze kompleksy, ale chciał nam sprzedawać marzenia. Wszystkie plany dotyczące Łomży były przesunięte na 2040 r. – powiedziała posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś, dziękując w imieniu mieszkańców za przyspieszenie inwestycji.
Reklama
Odpowiedziała jej Bogumiła Olbryś. Nowa posłanka w swojej wypowiedzi przypomniała, kiedy narodził się pomysł i zaczęły plany planistyczne.
– Prawda nas wyzwoli. Prawda nas wyleczy – zaczęła zwracając się do bardziej doświadczonej koleżanki. – Pani poseł Alicja Łepkowska-Gołaś mija się z prawdą co do realizacji kolei w Łomży. To za rządów Prawa i Sprawiedliwości w 2019 roku powstał program Kolej+.
Bogumiła Olbryś przypomniała, że to właśnie za poprzednich rządów złożono wniosek infrastrukturalny o stworzenie ciągu komunikacyjnego Łomża–Białystok.
Do sporu odniósł się również minister infrastruktury, Dariusz Klimczak. Dziś rano na antenie radia VOX skomentował inwestycję, wskazując, że teraz realizowana jest ona w sposób dynamiczny i że już za niecały rok do Łomży przyjadą pierwsze pociągi od 30 lat.
– Dlaczego oni tego nie wybudowali? Tej (do Łomży) ani żadnej innej linii? Dlaczego nie wykupili żadnego metra ziemi pod KDP? Można sobie opowiadać takie smutne czy wesołe historyjki, natomiast ja stąpam twardo po ziemi, patrzę na wyniki naszych prac i rzeczywiście państwo obiecywali linię do Łomży i za Łomżę w latach 30. głębokich czy 40., a fakty są takie, że my podjęliśmy jasną decyzję i w przyszłym roku będą pociągi do Łomży – powiedział, podkreślając jednocześnie, że obecny rząd skupia się na działaniach, a nie dywagacjach- powiedział minister.
Reklama
Budowa kolei w Łomży to efekt zaangażowania obu stron politycznych środowisk. Planowanie i finansowanie udało się rozpocząć jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości a obecna większość parlamentarna ogłosiła przetarg i uruchomiła budowę. Dzięki pracy obu politycznych bloków już w czerwcu 2026 roku do Łomży przyjadą pierwsze pociągi.