Władze Łomży nie są zwolennikami zabudowy wysokościowej pod budownictwo mieszkaniowe. Jednocześnie ratusz zapewnia, że terenów przeznaczonych pod nowe lokale w naszym mieście nie brakuje.
Wiele osób zastanawia się, dlaczego w Łomży nie prowadzi się zabudowy wysokościowej, tzn. nie powstają budynki 10-,15-,20-kondygnacyjne. Zapytaliśmy o to w ratuszu.
- Zabudowa wysokościowa, ze względu na konieczność rozwiązania wielu problemów technicznych: nośność posadowienia, skomplikowana konstrukcja, głębokie parkingi podziemne, spełnienie wymagań przeciwpożarowych czy choćby konieczność wykonania wentylacji mechanicznej itp. jest bardzo kosztowna. Również utrzymanie takich budynków jest w tej sytuacji dużo droższe. Taka zabudowa występuje raczej w metropoliach, w których realizacja budynków wysokościowych ma ekonomiczny sens - wyjaśnia Łukasz Czech z Urzędu Miejskiego w Łomży.
Czy zatem miasto dysponuje wystarczającą ilością terenów pod zabudowę mieszkaniową?
- Nie jest możliwe precyzyjne określenie ilości terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową w mieście, jednak na podstawie dokumentacji planistycznej: studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta, obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, analizy czy też cyklicznie wykonywane analizy zmian w zagospodarowaniu przestrzennym wynika, że w Łomży nie ma deficytów w tym zakresie - zapewnia nas przedstawiciel łomżyńskiego ratusza.
Jak udało nam się ustalić, jeżeli miasto będzie potrzebowało nowych gruntów, to pomysły “wchłonięcia” np. Piątnicy nie są póki co brane pod uwagę.
- Pojawiające się rozmowy w zakresie ewentualnego powiększenia granic miasta dotyczą raczej terenów należących do gminy Łomża z przeznaczeniem ich przede wszystkim na cele inwestycyjne - zapewnia Łukasz Czech.
Co ciekawe, Urząd Miejski w Łomży nie prowadzi rejestrów wysokości istniejących budynków. Wydaje się zatem, że najwyższymi budynkami mieszkalnymi są w naszym mieście 9-kondygnacyjne bloki zlokalizowane przy ul. Niemcewicza i przy ul. Moniuszki.
Fot. Google Street View