Nowe, maksymalnie kilkunastoosobowe autobusy z napędem hybrydowym stopniowo miałyby zastępować coraz starszy tabor łomżyńskiego MPK. To pomysł na to, by nie tylko wymienić starzejące się pojazdy, ale i zredukować niepotrzebne koszty- dziś na wielu liniach duże autobusy jeżdżą prawie puste.
- Mamy świadomość, że część linii jest całkowicie nierentowna. Stuosobowe autobusy przewożą dosłownie kilku pasażerów, generując spore koszty- mówi Janusz Nowakowski, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Łomży. - Rozwiązania są dwa: albo likwidacja tych linii, albo dostosowanie ich do rzeczywistych potrzeb pasażerów.
Za wprowadzeniem mniejszych autobusów przemawiają nie tylko oszczędności, ale i rozwiązania drogowe- pojazd na kilkanaście osób mógłby bez problemu obsłużyć osiedle Maria, dziś nieskomunikowane z miastem, zabrać pasażerów z miejscowości podmiejskich i znacznie lepiej poradzić sobie w warunkach zimowych.
O pieniądze na zmianę taboru Łomża chciałaby starać się w ramach środków z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego na lata 2014- 2020. W ten sposób nowe, dużo mniejsze autobusy z napędem hybrydowym (spalinowym i elektrycznym) miałyby zastąpić dotychczasowe praktycznie bez kosztów.
- Nasze najstarsze autobusy volvo w tej chwili mają już po trzynaście lat. Choć standardem w Unii Europejskiej jest wymiana autobusów co piętnaście lat, nadal są gminy, które bardzo chętnie je od nas kupią. W ten sposób uzyskane pieniądze posłużyłyby za nasz wkład własny, resztę kosztów zakupu pokryłyby środki zewnętrzne- tłumaczy dyrektor Nowakowski.
Jeśli Łomży uda się zdobyć część pieniędzy zapisanych na transport w RPO WP, autobusy hybrydowe prawdopodobnie mogłyby pojawić się na ulicach miasta za trzy- cztery lata.