Stanowisko do wyścigu walców, rysowania w lustrze czy tworzenia własnego filmu - łącznie 15 eksponatów plus przestrzeń warsztatowa. Na terenie Akademii Nauk Stosowanych otwarta została SOWA.
W poniedziałek (10.10) w Akademii Nauk Stosowanych w Łomży otwarta została SOWA, czyli Strefa Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności.
- To jest miejsce dla wszystkich. My to w Centrum Nauki Kopernik sprawdziliśmy. Dzieci bawią się. Niekiedy nie potrafią nazwać tych zjawisk językiem matematycznym - to nie szkodzi. Osoby dorosłe na nowo pewne rzeczy odkrywają. Jak ja byłem mały, nie było tego rodzaju instalacji. Nie było takich interaktywnych miejsc - mówi Robert Firmhofer, dyrektor naczelny Centrum Nauki Kopernik.
Reklama
SOWĘ tworzy 15 eksponatów zaprojektowanych i wykonanych w Centrum Nauki Kopernik. Każdy z nich daje możliwość przeprowadzenia eksperymentu.
- W naszym województwie, w woj. podlaskim, będą łącznie trzy takie SOWY. Jedną w Suwałkach już otworzyliśmy kilka miesięcy temu. Dziś mamy szansę otwierać w Łomży. A w przyszłym roku także na południu naszego województwa w Drohiczynie. Zamysł jest taki, aby te mniejsze miejscowości nie musiały jeździć do Warszawy i tam czekać w długiej kolejce, aby móc zapoznać się z eksponatami i możliwościami kreatywnego odkrywania reguł rządzących światem - zapowiada poseł Dariusz Piontkowski.
Reklama
Wśród eksponatów znajdziemy m.in. stanowisko do wyścigu walców, rysowania w lustrze czy tworzenia własnego filmu. Jest też przestrzeń do przeprowadzania warsztatów.
- Mamy miejsce wspaniałe. Miejsce, które mam taką nadzieję, będzie miejscem, w którym spotykać się będą różne pokolenia. Ono jest przeznaczone dla wszystkich - od tych najmłodszych po seniorów, studentów, uczniów. [...] Dla nas jest to wyzwanie, bo jesteśmy jedyną uczelnią, w której takie centrum jest otwarte - mówi dr hab. Dariusz Surowik.
Reklama
Jako pierwsi z wystawy skorzystali uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Łomży.
- Najfajniejsza jest podnosząca się piłka. Widziałem w “Koperniku” też to - mówi Aleksander.
- Fajnie tu jest. Trochę rzeczy już widziałam. Mi się najbardziej podoba ta unosząca się ta piłka. Jestem w takim miejscu pierwszy raz - dodaje Amelka.