Reklama

Łomża. Prezes Żegalski zapowiada pozwy i zarzuca radnemu Domasiewiczowi „zniesławienie w środkach masowego przekazu” [VIDEO]

28/03/2023 14:32

- Chcę zacząć nowy etap odbudowy dobrego imienia spółki – mówił prezes MPEC Radosław Żegalski, odnosząc się do ostatniej konferencji prasowej radnego Dariusza Domasiewicza, który – w ocenie prezesa – dopuścił się „zniesławienia w środkach masowego przekazu”. – Miało to miejsce od dłuższego czasu, a piątkowa konferencja radnego postawiła tylko kropkę nad i – dodał Radosław Żegalski zapowiada pozwy.

- Z wypowiedzi pana radnego wynika, że w spółce dzieją się tylko złe rzeczy. W jego szeroko pojętej opinii, wszystko co robimy – inwestycje, reklama – to jest jedno wielkie zło dla mieszkańców, odbija się to głównie na seniorach, na których tak bardzo zależy prawdopodobnie panu radnemu. Pan radny dopuszczał się na tej konferencji kłamstw na temat spółki. Kłamstwa te są powielane na jego profilu społecznościowym. Mało tego, wykupuje też płatne boty, które – w mojej ocenie – hejtują naszą spółkę – mówił dziś w siedzibie MPEC Radosław Żegalski.

Prezes odniósł się do różnych uwag kierowanych w stronę spółki. Podkreślił, że majątek trwały przedsiębiorstwa wyceniany jest obecnie na około 238 milionów złotych, podczas gdy w 2016 roku było to jedynie 120 milionów złotych. Mówił też o problemie związanym z wybuchem wojny na Ukrainie – czyli dużym wzrostem cen paliw spowodowanym m.in. embargiem na węgiel i zrębki leśne, a także korzyściach o inwestycji, które doprowadziły do tego ,że ceny ciepła w Łomży są atrakcyjne w porównaniu z cenami w innych samorządach, a do tego generują oszczędności.

Reklama

- My się postaramy na pewno, żeby mieszkańcy Łomży dowiedzieli się, że bardzo usilnie namawiał nas pan radny przez wiele lat, krytykował naszą drogę w zieloną energię i namawiał nas na to, żebyśmy budowali źródła gazowe – mówił o radnym Domasiewiczu prezes Żegalski. – Gdybyśmy poszli drogą pana Domasiewicza, wszyscy by płacili około 300 złotych, to jest cztery razy drożej.

Prezes mówił też o wydatkach na reklamę i przekonywał, że MPEC nie jest monopolistą, w związku z czym reklama jest konieczna.

Reklama

- Konkurujemy z gazem ziemnym, gazem LPG, gazem LNG, pompami ciepła, z pelletem, na zwykły ekogroszek, piece indukcyjne, ogrzewanie elektryczne – to jest po prostu nasza konkurencja, która jest rozpowszechniona w naszym mieście i każdy może korzystać z dowolnego źródła ciepła – mówił, dodając, że reklama jest potrzebna, jeśli ludzie mają wybór.- Mamy reklamy między innymi na imprezach sportowych i nadal będziemy to robić, bo to przynosi efekty. W ciągu czterech lat nasza moc zamówiona, czyli tak naprawdę realnie sprzedaż, wzrosła o 12 procent. (…) Pan Domasiewicz mówi, że to właśnie ci biedni emeryci na to się składają – proszę państwa, mamy jeszcze inne przychody – kontynuował prezes Żegalski, wyliczając przychody z wynajmu i przychody w wysokości ok. 15 milionów na marży ze sprzedaży prądu. (…) Odkąd tu jestem pilnuję cały czas tego, żeby nasze ceny były na poziomie realnym, żeby nikt nie zarzucał nam, że przepłaca – mówił prezes.

Radosław Żegalski odniósł się również do inwestycji w kotłownię w Czerwonym Borze i stratach, które wynikają ze zobowiązania do utrzymania poprzednich cen ciepła, mimo ich drastycznego wzrostu na rynku. Nowe zostały wprowadzone dopiero w listopadzie. MPEC chce ponadto wybudować w Czerwonym Borze spalarnię.

Reklama

 – Traktujemy to jako inwestycję – mówił. – Wiemy, że cały obszar na którym działamy przejmuje wojsko, MON. Albo nas wykupią z nawiązką, czyli wszystkie nasze koszty będą zwrócone, albo dogadamy się w jakiś sposób, ponieważ jeżeli tam będzie 2000 żołnierzy, to ktoś to musi ogrzać. (…)  Na pewno nie stracimy na tym.

Radosław Żegalski zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji pozwy do sądu.

- Wejdziemy też na pewno na drogę sądową z tymi wszystkimi tematami, które są kłamliwe i niestety będą to pozwy cywilne.

Reklama

Szczegóły w materiale VIDEO

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości