Blisko osiemdziesiąt osób od kilku dni praktycznie nieprzerwanie pisze listy z apelem o uwolnienie więźniów politycznych, dopuszczenie lekarzy do przetrzymywanych w więzieniach rannych, zaprzestanie łamania praw człowieka. Dziś do południa listów było już ponad półtora tysiąca, Maraton zakończy się jednak dopiero jutro wieczorem. Ciągle można wesprzeć piszących, dołączając choć jedno pismo w obronie więźniów sumienia.
- Ta akcja to tak naprawdę ciężka praca. Nie ma światła jupiterów, nie ma zaszczytów. Siedzimy, piszemy- ale wiemy, że nie robimy tego na darmo. Amnesty International na bieżąco informuje o sukcesach, jakie przynosi Maraton Pisania Listów: kogoś udało się uwolnić, do kogoś został posłany lekarz- opowiada Kamil Parol, pomysłodawca przeniesienia do Łomży odbywającej się w całej Polsce akcji.
Może to ten brak rozgłosu sprawił, że w sali Zespołu Szkół Mechanicznych i Ogólnokształcących, gdzie trzeci rok z rzędu odbywa się akcja, zabrakło przedstawicieli władz miasta, radnych, parlamentarzystów- choć wszyscy zostali zaproszeni.
Maraton skupił jednak wokół siebie grupę ok. 80 osób- uczniów i absolwentów łomżyńskich szkół, od kilku dni przynajmniej przez kilka godzin dziennie zaangażowaną w pisanie listów. Do sali Mechaniaka przychodzą też mieszkańcy miasta- niektórzy już kolejny raz.
- Na napisanie listu wystarczy zwykle 5- 10 minut, wzory dostępne są na stolikach, są też przybory do pisania. Tak naprawdę chodzi o minimalną chęć zrobienia czegoś dla innych- tłumaczy jeden z piszących.
Do tej pory dzięki zaangażowaniu (głównie młodych) łomżyniaków, powstało już ponad półtora tysiąca listów w obronie uwięzionych, torturowanych, nieludzko traktowanych, tych, wobec których łamane są wszelkie konwencje i prawa.
Maraton potrwa dziś do godz. 20.00 i jutro przez cały dzień- od godz. 8.00 do 20.00. Listy można pisać w ZSMiO nr 5 przy ul. Przykoszarowej. Historie osób, w obronie których można wystąpić, dostępne są tu: http://amnesty.org.pl/index.php?id=357.