Kwotę ponad 99 107,49 zł odzyskało Miasto Łomża od Społeczno-Oświatowego Stowarzyszenia Pomocy Pokrzywdzonym i Niepełnosprawnym "Edukator" na prowadzenie Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Niepublicznym Przedszkolu Integracyjnym "Mały Artysta" oraz Niepublicznego Przedszkola "Mały Artysta". Należność trafiła na konto Urzędu Miejskiego w grudniu ubiegłego roku.
O sprawach należności "Edukatora" wobec Miasta zaczęło być głośno po odwołaniu w maju ubiegłego roku z funkcji zastępcy prezydenta Łomży Agnieszki Muzyk. Jednym z powodów miał być niewłaściwy nadzór nad podlegającymi jej wydziałami. Jak się później okazało dotyczył on nieprawidłowości w Wydziale Edukacji, a konkretnie zaniechanego działania w stosunku do "Edukatora" w postaci roszczenia o należące się Miastu Łomża środki w wysokości 582 794,00 zł za rok 2012 na prowadzenie Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Niepublicznym Przedszkolu Integracyjnym Mały Artysta w Łomży.
Jak się dowiedzieliśmy, miasto m.in. próbuje stwierdzić nieważność umorzenia decyzji podpisanej w maju 2018 r. przez byłą zastępczynię prezydenta Łomży. Tę kwestię analizują obecnie prawnicy współpracujący z magistratem.
Dobrą dla Miasta wiadomością jest za to odzyskanie od "Edukatora" kwoty należności za 2013 r. W grudniu ubiegłego roku na konto urzędu miejskiego trafiło 99 107,49 zł za prowadzenie Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Niepublicznym Przedszkolu Integracyjnym "Mały Artysta" oraz dotację pobraną w nadmiernej ilości przez Niepubliczne Przedszkole "Mały Artysta". Jak tłumaczy nam Ratusz, nowy naczelnik Wydziału Edukacji dostał upoważnienie do przeprowadzenia kontroli w "Edukatorze", która wykazała, że w wyniku błędnych danych wykazanych w Systemie Informacji Oświatowej "Edukator" pobrał nienależną dotację za 2013 r. Mimo krótkiego terminu od przeprowadzonej kontroli decyzja wzywająca do zapłaty została wydana, a "Edukator" wpłacił należne środki jeszcze przed końcem roku.
Powstaje więc pytanie, dlaczego takie działania nie zostały podjęte w ubiegłym roku przez ówczesną wiceprezydent miasta i nadzorowanych przez nią pracowników? Mimo, że jak dodało biuro prasowe UM w sprawozdaniu Naczelnej Izby Administracji Skarbowej w Białymstoku z czerwca 2017 r. była informacja, że roszczenie za należność zostanie utracone z końcem tego roku.