Reklama

Miasto wyciąga silniejsze karty. Jeśli rozmowy nie pomogą, tranzyt stanie.

31/10/2013 07:14

Przebudowa ul. Woj. Polskiego została już ostatecznie ujęta w planach przyszłorocznego budżetu miasta. Radni (choć nie bez oporów) wyrazili zgodę na zarezerwowanie w 2014 roku około trzech milionów złotych na pierwszy etap prac. Tym samym Łomża daje jasny sygnał- jeśli apele, rozmowy i zbieranie podpisów wyrażających wolę mieszkańców nie pomogą, do przyspieszenia prac nad budową obwodnicy rząd zostanie niejako zmuszony.

Walka o budowę obwodnicy Łomży zjednoczyła wszystkie opcje polityczne. Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta pojawił się poseł PiS Lech Kołakowski, zabiegający od lat o budowę Via Baltiki przez Łomżę. Przypomniał o swoich staraniach i podkreślił, że nadal będzie w tej sprawie walczył.

Swoje ustalenia dotyczące powodów wyłączenia odcinka łomżyńskiego z procesu wydawania decyzji środowiskowej dla drogi S-61, przedstawił też radnym prezydent Mieczysław Czerniawski. Poinformował, że dziś ma w planach spotkanie z dyrektorem Departamentu Ocen Oddziaływania na Środowisko Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie.

Reklama

Radni jednogłośnie przyjęli też wspólne stanowisko przeciwko planom wyeliminowania budowy obwodnicy Łomży poza perspektywę 2020 roku, a Społeczny Komitet Obrony Obwodnicy poinformował, że udało im się zebrać ok. czterech tysięcy podpisów od łomżyniaków popierających inicjatywę.

Największe znaczenie miała jednak decyzja Rady Miasta, pozwalająca na zarezerwowanie w przyszłorocznym budżecie miasta pieniędzy na przebudowę ul. Woj. Polskiego.

Choć nie obyło się bez zgrzytów (radna Bernadeta Krynicka szacowane trzy miliony złotych, potrzebne na pierwszy etap prac, określiła mianem "zmarnowanych", a Komisja Rozwoju pod przewodnictwem radnego Macieja Głaza złożyła wniosek o wykreślenie inwestycji z Założeń Polityki Społeczno- Gospodarczej na 2014 rok), ostatecznie radni zaakceptowali przyszłoroczny wydatek.

Reklama

Tym samym, w walkach o obwodnicę Łomża dostała do ręki znacznie silniejszy argument. Jeśli nie pomogą rozmowy, spotkania i petycje, planowany na wczesną wiosnę remont ul. Woj. Polskiego skutecznie zablokuje ruch ciężarówek przez miasto- przynajmniej na pół roku.

- Będziemy blokować tranzyt. W ten sposób pokażemy władzom centralnym, że Łomża na mapie połączeń tranzytowych jest naprawdę ważna- stwierdził wiceprezydent Beniamin Dobosz.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości