Sześć osób weszło w skład Społecznego Komitetu Obrony Obwodnicy, który zamierza zmusić rządzących do przyspieszenia decyzji związanych z wybudowaniem omijającej Łomżę trasy. Komitet nie zamierza przebierać w środkach- w planie działań zapisał już m.in. doniesienie rządom krajów nadbałtyckich, czekających na Via Baltikę, o zwłoce w budowie, a w przypadku braku postępu prac- regularne blokady drogi S 61.
Oficjalnie o zawiązaniu komitetu poinformował podczas dzisiejszej konferencji prasowej prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski. Inicjatywa, jak zapewniają sami członkowie, jest absolutnie apolityczna, stąd w skład komitetu weszła m.in. radna PiS Bogumiła Olbryś i związany z PO Cezary Kisiel. Komitet jest otwarty na wszystkich mieszkańców Łomży.
- Pierwszym krokiem jest dzisiejsza konferencja, podczas której mieszkańców (nie tylko Łomży) informujemy o zawiązaniu komitetu. Przygotowana została też petycja w sprawie podjęcia działań przyspieszających budowę obwodnicy, skierowana do radnych wojewódzkich, a pierwszy jej egzemplarz otrzymała wczoraj minister Barbara Kudrycka- relacjonował podczas konferencji Cezary Kisiel.
Społeczny Komitet Obrony Obwodnicy nie zamierza jednak poprzestać na łagodnych formach nacisku. O zwłoce w budowie obwodnicy- która jest częścią trasy Via Baltica- ma zamiar poinformować rządy krajów nadbałtyckich, a potem regularnie blokować przejazd drogą S 61.
- O poparcie naszej inicjatywy prosimy wszystkich mieszkańców. Specjalne ankiety popierające akcję będzie można wrzucić do urn rozmieszczonych w całym mieście, m.in. w holu ratusza, dużych sklepach spożywczych i siedzibach instytucji- informowała radna Bogumiła Olbryś. Pierwsze ankiety honorowo wrzucili podczas dzisiejszej konferencji członkowie Komitetu i władze miasta.
W zwołanej na dziś konferencji miał wziąć udział także Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Białymstoku i dyrektor oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Informacja o ich niespodziewanej nieobecności dotarła do ratusza dopiero dzisiaj, stanowisko obu instytucji starał się więc przedstawić prezydent Mieczysław Czerniawski.
Z pism przesyłanych pomiędzy urzędami ciężko jednak wywnioskować, kto stoi za wyłączeniem łomżyńskiego fragmentu obwodnicy z wydania decyzji środowiskowej dla budowy całej trasy, począwszy od Ostrowi Mazowieckiej aż do granicy państwa w Kownie.
- Dziś otrzymałem od dyrektora RDOŚ Lecha Magrela pismo, w którym informuje, że wyłączenie obwodnicy Łomży nastąpiło na wniosek GDKiA, która nie przeprowadziła pełnych badań cyklu żerowania i migracji ptaków w Dolinie Dolnej Narwi. Takie badania mogą trwać nawet dziesięć lat! Chcę ustalić, jaka jest faktyczna przyczyna wyłączenia łomżyńskiego fragmentu obwodnicy- zapowiedział prezydent Czerniawski.
Jednocześnie włodarz poinformował, że w planach budżetu na przyszły rok planuje zarezerwowanie trzech milionów złotych na modernizację ul. Woj. Polskiego na odcinku od ronda Kościuszki do ul. Wesołej. Prace remontowe miałyby zacząć się wczesną wiosną i potrwać przez pół roku.
Na intensyfikację działań w sprawie przyspieszenia budowy obwodnicy mamy jednak zaczekać jeszcze około 2,5 tygodnia. O taki czas, jak przekazał prezydent Czerniawski, zaapelował dyrektor RDOŚ.
- Łomża jest cierpliwa. Czekamy szesnaście lat, poczekamy jeszcze dwa tygodnie. Ale nie odpuścimy- zapowiedziała radna Bogumiła Olbryś.