Wypił za dużo, nie miał siły dotrzeć do domu, wreszcie zasnął na chodniku przy ul. Zawadzkiej, choć na dworze było naprawdę mroźno. 23- letniego mężczyznę uratowali policjanci. Noc spędzona na mrozie mogła zakończyć się dla młodego łomżyniaka tragicznie.
Młody mężczyzna został znaleziony w pobliżu skrzyżowania ul. Zawadzkiej z ul. Ks. Anny, leżał tuż przy przejściu dla pieszych. Na szczęście został zauważony przez przechodnia, który na miejsce wezwał policję.
- Policjanci próbowali nawiązać z mężczyzną kontakt, ale było to bardzo utrudnione. Wyraźnie wyczuwali woń alkoholu. Wreszcie wezwali na miejsce karetkę pogotowia. Lekarz zadecydował, że mężczyzną należy przewieźć do szpitala- informuje Urszula Brulińska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Noc spędzona na dworze (w Łomży temperatura spadła do - 8 st. C), mogła zakończyć się dla 23-latka tragicznie. Na szczęście tym razem udało się go uratować.
To dopiero początek mroźnego sezonu. Interwencji wobec osób, którym grozi zamarzniecie, będzie zapewne więcej. Policjanci przypominają jednak, że ogromne znaczenie dla ich uratowania ma czujność wszystkich mieszkańców. Kiedy widzimy osobę leżącą na chodniku, ławce na przystanku autobusowym czy klatce schodowej- dzwońmy po pomoc dla niej. Wystarczy wybrać numer 112 lub 997.