Po artykule w portalu MyLomza.pl, w którym informowaliśmy o uruchomieniu przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji wypożyczalni rowerów, wywołała się dyskusja naszych Czytelników o tym projekcie. Sam pomysł spotkał się raczej z pozytywnymi opiniami, ale nie zabrakło też uwag krytycznych.
Pomysł uruchomienia wypożyczalni rowerów nasi Czytelnicy ocenili pozytywnie. Niektórzy nawet z entuzjazmem. Pojawiło się jednak dość dużo uwag odnośnie lokalizacji punktów wypożyczania jednośladów. Większość z Was zgodnie uznała, że nie jest potrzebny punkt w Hostelu MOSiR przy ul. Zjazd 18. Przydałby się za to taki punkt w innej lokalizacji, przy czym najczęściej wskazywaliście Park Wodny.
Jak przyznaje dyrektor MOSiR-u Andrzej Modzelewski, zapoznał się on z Waszymi opiniami. Okazuje się, że uruchomienie punktu wypożyczania rowerów przy Parku Wodnym jest brane pod uwagę, jednak nieco później. Zacznijmy jednak po kolei.
Dyrektor broni koncepcji dwóch nieznacznie od siebie oddalonych punktów wypożyczania czyli w Hostelu i w Porcie.
- Punkt w Hostelu utworzony został specjalnie z myślą o naszych gościach, którzy się w nim zatrzymują i muszę powiedzieć, że już korzystają oni z rowerów - tłumaczy Andrzej Modzelewski.
Z kolei punkt w Porcie jest niejako połączony z wypożyczalnią kajaków. Dzięki takiemu rozwiązaniu zajmują się tym te same osoby i nie ma potrzeby zatrudniać nikogo specjalnie do obsługi wypożyczalni rowerów.
O sprawie otwarcia kolejnego punktu w Parku Wodnym Modzelewski wypowiada się przychylnie.
- Myślimy o tym, żeby tam również uruchomić punkt, jednak na razie mamy po prostu za mało rowerów. Jeśli okaże się, że pomysł "chwycił" i zainteresowanie jest duże, to dokupimy kolejne jednoślady i uruchomimy następny punkt ich wypożyczania właśnie w Parku Wodnym - zapowiada dyrektor MOSiR.
MOSiR zakupił na razie tylko 10 rowerów. To zdecydowanie za mało, żeby tworzyć większą liczbę punktów, w których można rower wypożyczyć.
- Rowery kupiliśmy zimą na wyprzedaży praktycznie za 50% ceny, jaka obowiązuje w sezonie. Myślimy już o kupnie kolejnych, ale musimy najpierw sprawdzić jak będzie funkcjonowała taka wypożyczalnia w praktyce - mówi Modzelewski.
Dyrektor odniósł się również do zgłaszanego w komentarzach na naszym portalu pomysłu, by można było rower wypożyczyć w jednym punkcie miasta, a oddać w innym. Na razie jednak takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Przede wszystkim jest za mało rowerów, ale nawet po ich dokupieniu jest mało prawdopodobne, by coś takiego zostało szybko zorganizowane.
- Łomża jest chyba trochę za mała na takie rozwiązanie - zastanawia się dyrektor i wspomina przy tym o znacznie większym skomplikowaniu kwestii logistycznych. - Trzeba byłoby takie rowery transportować pomiędzy punktami. Na razie o tym nie myślimy - dodaje.
Zakup 10 rowerów i otwarcie miniwypożyczalni przez MOSiR można chyba uznać za formę badania rynku. Inwestycja jest niewielka, ale spotkała się z pozytywnymi opiniami i rowery z MOSiR-u już jeżdżą po Łomży. Jest więc szansa, że projekt się rozwinie, chyba jednak nie aż tak, jak w dużo większych miastach. Gdyby bowiem Łomża miała odpowiedni potencjał, to zapewne mielibyśmy już w mieście od jakiegoś czasu komercyjną wypożyczalnię otwartą przez prywatnego inwestora. Skoro żadna firma specjalizująca się w tej branży nie zdecydowała się zainwestować w naszym mieście, to chyba dlatego, że ten potecjał jest jednak w Łomży za mały?