Druga edycja Motoserca w Łomży okazała się bardzo udaną imprezą. Nie tylko dlatego, że wszyscy świetnie się bawili przez niemal cały dzień na Starym Rynku. Przede wszystkim dlatego, że zebrane zostało ponad dwukrotnie więcej krwi niż w roku ubiegłym oraz pieniądze na rehabilitację chorego Kacperka.
47,5 litra krwi oddało ponad 100 osób, które jeszcze po godz. 17, czyli już po planowanym zakończeniu pracy krwiobusów, stały w kolejce, by podarować cząstkę siebie potrzebującym. Ten wynik to ponad dwa razy więcej niż rok temu i choć organizatorom nie udało się zrealizować bardzo ambitnego planu zebrania 100 litrów krwi, to są zadowoleni z tego, co udało się osiągnąć i liczą na to, że za rok taki plan zostanie wykonany.
Łomżyńskie Motoserce 2016 trwało wczoraj cały dzień i na wszystkich uczestników czekała moc atrakcji. Wisienką na torcie był oczywiście koncert zespołu IRA, ale wcześniej też było co robić. Były pokazy i nauka pierwszej pomocy prowadzone przez Grupę Ratowniczą "Nadzieja", łomżyńska Policja prezentowała symulator zderzeń i można było się naocznie przekonać jakie skutki niesie zderzenie nawet przy prędkości 50 km/h i wiele innych atrakcji. Nie brakowało także konkursów i zawodów, a wśród nich te najbardziej widowiskowe czyli przeciąganie ciągnika siodłowego. W tej konkurencji najlepsza okazała się zresztą ekipa łomżyńskich mediów, która zebrała się spontanicznie i przystąpiła do rywalizacji z marszu.
Najbardziej widowiskowa była chyba jednak obecność ponad 500 motocykli, które po południu wyruszyły w paradę ulicami miasta. Przejazd, pilotowany przez policjantów powodował, że ludzie zatrzymywali się na ulicach i z podziwem oglądali przeróżne maszyny jadące w kolumnie. Parada rozpoczęła się i zakończyła oczywiście na Starym Rynku.
Przez cały czas wiele też działo się na scenie, gdzie wystąpiły zespoły Mad Bee, Firewalk oraz Molly Malone"s z Giżycka. Punktem kulminacyjnym był oczywiście występ legendarnej już grupy IRA, która zaprezentowała wybrane kawałki ze swojego szerokiego repertuaru.
- To jest nasz pierwszy plenerowy koncert w tym roku. W ten sposób rozpoczęliśmy więc sezon tu, w Łomży, takim łomżingiem - śmiał się po występie lider zespołu Artur Gadowski.
Wieczorem nie wiadomo jeszcze było ile pieniędzy udało się zebrać dla Kacperka. Organizatorzy obiecali podać tę informację najszybciej jak to będzie możliwe. Wiadomo jednak, że za rok impreza także się odbędzie, a Klub Motocyklowy "Wild Dogs" Łomża, który przy wsparciu Miasta i sponsorów ją zorganizował chce, by miała ona jeszcze większy rozmach.