Ponad pięćdziesięciu nauczycieli pracujących w szkołach w Łomży i regionie wzięło udział w akcji protestacyjnej zorganizowanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. W sumie do Warszawy przyjechało wczoraj ponad 20 tysięcy pracowników oświaty z całej Polski, mających dość niekorzystnych zmian, jakie w edukacji i samym systemie pracy nauczycieli planuje wprowadzić rząd.
Nauczyciele protestowali pod Sejmem, Ministerstwem Edukacji Narodowej i przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Tysiące pedagogów niosło transparenty z hasłami: "Dość tego!", "Protestuję, bo lubię uczyć", "Dość niszczenia polskiej szkoły!".
Pedagodzy nie zgadzają się na zmiany, jakie w prawie o systemie oświaty i Karcie Nauczyciela planuje wprowadzić rząd. Te zmiany to m.in. skrócenie urlopów do 47 dni (w pozostałe dni lata nauczyciele mieliby prowadzić w szkołach zajęcia dla uczniów pozostających w mieście), ewidencjonowanie czasu pracy (rozliczanie się z 40 godzin pracy tygodniowo), likwidacja przywilejów socjalnych, a także wprowadzenie kontrowersyjnej zasady, według której to rodzice uczniów będą decydować o przyznaniu nauczycielowi awansu zawodowego.
- Manifestacja zakończyła się złożeniem petycji z postulatami ZNP w kancelarii premiera, którą odebrał wiceminister edukacji Maciej Jakubowski- informują Jadwiga Sosnowska i Jacek Sokołowski z ZNP w Łomży.
Nauczyciele ustalili, że w najbliższy wtorek dojdzie do spotkania kierownictwa ZNP z przedstawicielami resortu edukacji.