Reklama

Obwodnica Łomży: Lepiej było wycofać, niż czekać, aż sama upadnie

27/11/2013 17:16

Decyzja środowiskowa dla łomżyńskiego fragmentu obwodnicy została wycofana z procesu wydawania decyzji dla całej inwestycji drogowej, bo urzędnicy... byli przekonani, że i tak z procedur wypadnie. Taką informację otrzymał prezydent Łomży podczas spotkania w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Dziesiątki (czasami sprzecznych) informacji, które napływają w sprawie łomżyńskiej obwodnicy, pozwalają postawić w zasadzie jeden wniosek- o tym, że Łomża drogi omijającej miasto w najbliższym czasie mieć nie będzie, zadecydował... bałagan.

Na przestrzeni dwóch lat, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku trzykrotnie zwracała się do GDDKiA o uzupełnienie brakującej dokumentacji. GDDKiA z dostarczeniem dokumentów nie spieszyła się, a kiedy wreszcie zdecydowała się to zrobić- te po raz kolejny okazały się niekompletne.

Reklama

Na ogłoszone w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego konsultacje społeczne, dotyczące programu Infrastruktura i Środowisko, z którego budowana miała być Via Baltica, nie wpłynęło żadne pismo od władz Łomży. Choć dziś podczas sesji Rady Miasta prezydent Mieczysław Czerniawski zapewniał, że uwagi takie były wysyłane- w resorcie nie ma po nich śladu.

Wrażenie bałaganu potęguje informacja przekazana podczas wizyty prezydenta Łomży w GDDKiA w Warszawie. Jak informował dziś prezydent, został poinformowany, że obwodnica miasta została wyłączona z procesu wydawania decyzji środowiskowej dla całej trasy S-61 na odcinku Ostrów Mazowiecka- Budzisko, bo... urzędnicy wiedzieli, że i tak z niej wypadnie- została bowiem źle przygotowana. Wyłączenie Łomży, w ocenie urzędników, miało przyspieszyć proces uzupełniania dokumentacji w zakresie raportu z obserwacji ptaków.

Reklama

Wobec takiego zagmatwania całej sprawy, trudno liczyć na jej pozytywne, a przede wszystkim szybkie rozstrzygnięcie.

Procedury z pewnością nie "popchnie" do przodu także zmiana na szczeblu rządowym. Po dzisiejszej likwidacji ministerstwa transportu (zastąpiło je Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, powstałe z połączenia dwóch resortów) i zmianie na stanowisku ministra, możemy spodziewać się upływu kolejnych miesięcy, potrzebnych nowej minister na wdrożenie się w obowiązki i zapoznanie z najważniejszymi sprawami. Z perspektywy Warszawy- obwodnica Łomży zapewne do nich nie należy...

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości