Kilkanaście kradzieży zanotowali łomżyńscy policjanci w ciągu ostatnich czterech dni długiego weekendu. Większość to nieszczęścia niejako na życzenie- ginęły pozostawione bez nadzoru torebki, niezabezpieczone rowery, narzędzia trzymane w otwartych pomieszczeniach. - Do większości z tych zdarzeń by nie doszło, gdyby właściciele lepiej pilnowali swojego dobytku- przyznaje podkom. Jarosław Grycuk z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Od środowego popołudnia, kiedy wielu mieszkańców miasta rozpoczęło długi, czterodniowy weekend, policjanci z łomżyńskiej komendy przyjęli aż dwanaście zgłoszeń o kradzieżach.
- Do wielu z nich doprowadziła sprzyjająca okazja: panie robiące zakupy zostawiały torebki, same odchodząc do innej półki sklepowej, zgłaszane były też kradzieże niezabezpieczonych rowerów czy narzędzi trzymanych w pomieszczeniach bez zamknięcia- wylicza podkom. Grycuk.
Niestety, naszego dobytku wciąż nie możemy spokojnie pozostawiać bez nadzoru. Okazja czyni złodzieja, bo ukradzione przedmioty zwykle łatwo spieniężyć lub wykorzystać do własnego użytku.
- Na ograniczenie liczby kradzieży możemy wpłynąć sami. Wystarczy powiedzieć "nie" tańszym, kradzionym towarom, sprzedawanym przez złodziei. Jeśli jednak kupujemy po okazyjnej cenie przedmioty pochodzące z kradzieży, tworzymy dla nich rynek zbytu, złodzieje nadal mają po co kraść. Jeśli zaś do każdego towaru żądalibyśmy dokumentów, innego nie kupując- działalność przestępcza zmniejszyłaby się- tłumaczy podkom. Grycuk dodając, że kupno przedmiotów pochodzących z kradzieży to paserstwo, karane przez sąd zarówno wtedy, kiedy w proceder włączyliśmy się świadomie, jak i nieumyślnie.
W ciągu długiego weekendu policjanci zanotowali też kolejną próbę oszustwa metodą "na członka rodziny". Od 75-letniej mieszkanki Łomży pieniądze chciał wyłudzić jej rzekomy kuzyn. Przelew udaremniła pracownica banku, prywatnie synowa oszukanej, której starsza pani zleciła dokonanie operacji.
- To być może wskazuje jednak dobrą drogę zapobiegania tego typu oszustwom. Jeśli będzie to możliwe, będziemy rozmawiać z pracownikami banków, by baczniejszą uwagę zwrócili na przelewy większych sum pieniędzy, zlecane przez starsze osoby- zapowiada policjant.
Na razie sprawców licznych kradzieży na terenie miasta nie udało się zatrzymać.