Na kole samochodu zaparkowanego przy Al. Legionów w Łomży pojawiła się blokada. Chociaż na miejscu byli strażnicy miejscy i policjanci, to żadna ze służb nie ma z nią nic wspólnego. Kto w takim razie unieruchomił auto?
Można się domyślić, że właściciel samochodu był zaskoczony widząc zamontowaną na kole blokadę. Auto zostało unieruchomione na jednym z miejsc naprzeciwko jednostki wojskowej. Kto mógł zamontować takie urządzenie? Pierwsze podejrzenie padło na straż miejską.
Tu właściciel auta mógł zdziwić się po raz kolejny. Straż Miejska w Łomży nie praktykuje umieszczania blokady na kołach, więc urządzenie na pewno nie należy do nich. Nie było to również sprawką policjantów, chociaż oni też zostali wezwani na miejsce.
Kto w takim razie unieruchomił volkswagena? Okazało się, że było to działanie właściciela nieruchomości, na której znajduje się parking dla klientów pobliskich lokali. Unieruchomiony samochód miał notorycznie stać zaparkowany w tym miejscu.
Ostatecznie nikt nie został ukarany, a blokada została zdjęta w obecności mundurowych. Czy był to akt desperacji właściciela biznesu? Problem z zajętymi miejscami parkingowymi w tej okolicy występuje od ubiegłego roku. Wcześniej za wycieraczkami samochodów pojawiały się kartki, najwyraźniej teraz przyszedł czas na blokady. Niesforny kierowca to pracownik jednostki wojskowej.
fot. mylomza/ilustracyjne